05.01.2017

Czy woda i kawałek szmatki to skuteczny demakijaż ?

Cześć :)
Pierwszy post w tym roku będzie o demakijażu.Demakijaż - rzecz ważna i obowiązkowa każdego wieczoru. Jeśli jesteś kobietą to z pewnością masz w łazience multum różnych płynów, mleczek czy chusteczek, które pomagają Ci pozbyć się z twarzy resztek makijażu. Ja tak mam, chociaż dla mnie i tak najlepsze jest połączenie dobre mydło + ciepła woda. Produkt, który do mnie przywędrował   powstał po to, abyś nie musiała wydawać pieniędzy w drogeriach na produkty o których wspomniałam wyżej. Co więcej, idealnie sprawdzi się w podróży. Przedstawiam Ci Quiskin - Quick and Professional Make Up Remover.


Na początek kilka słów o tym czym jest Quiskin i jak powstał. Założeniem Twórców nowej marki było stworzenie innowacyjnego produktu, który stał by się alternatywą dla tradycyjnych metod demakijażu. Pragnęli oni znaleźć złoty środek dla osób żyjących w ciągłym biegu, których czas jest tak mocno ograniczony, że dobrze wykonany demakijaż jest dla nich odległym luksusem. Cała magia produktu polega na połączeniu specjalnego włókna oczyszczającego skórę i wody. Czy według mnie osiągnęli zamierzony cel ?


Quiskin to w rzeczywistości mała rękawica zakładana na końcówki palców. Takie rozwiązanie ma służyć naszej wygodzie i ułatwić cały proces demakijażu. Jak już wspomniałam - wszystko, co musisz zrobić to zwilżyć materiał wodą. Następnie masujesz twarz i buum! Makijaż znika :D  Proste, nie ? :) 


No nie do końca. Nie mogę zaprzeczyć, że produkt działa tak jak producent zapewnia. Jest bezpieczny dla skóry i w żaden sposób nie może podrażnić, a na dodatek zmieści się do najmniejszej kosmetyczki. Radzi sobie z lekkimi produktami i codzienny makijaż nie stanowi dla niego problemu. Przy cięższych i tłustych kosmetykach już jest trochę gorzej. Nie do końca doczyści ciężki podkład czy kosmetyki wodoodporne. 

Czy z czystym sercem mogę polecić ten produkt ? Myślę, że jeśli ktoś lubi korzystać z takich pielęgnacyjnych gadżetów  i nie chce fundować swojej skórze demakijażowej chemii to jak najbardziej będzie zadowolony. Szczerze cieszę się, że mogłam przetestować Quiskin jednak jestem tradycjonalistą w tym względzie i pozostanę przy swoich metodach zmywania makijażu.
Nie oznacza to, że Ty nie możesz spróbować :) A może już go testowałaś??