25.08.2016

Soczyste kiwi z pazurem

Lato,lato i po lecie. Ostatnie promienie słońca ogrzewają nasze ciała i lada dzień przyjdzie nam wyciągać z szaf płaszcze i kozaki. Tak to już jest. Ale nie można się tak łatwo poddawać! Trzeba łapać lato za każdy możliwy koniec i mieć je przy sobie jak najdłużej. Tak tez i ja zrobiłam. Umieściłam lato na paznokciach w postaci soczystych owoców. A wszystko to za sprawą kolejnej nowości do paznokci - lakierów hybrydowych Claresa.


Paczka, którą dostałam zawierała bazę z topem oraz dwa letnie kolory. Dodatkowo dostałam również płyn do odtłuszczanie płytki ale o nim potem. Z firmą oczywiście stykam się pierwszy raz ale już na blogach o tych lakierach czytałam więc tym bardziej ciesze się, że mogłam je również wypróbować. Wiesz co mnie mile zaskoczyło? Że dołączona była również bardzo ładna kartka z nakreślonymi odręcznie słowami od zespołu Claresy. Niby nic wielkiego a jednak świadczy o podejściu i jest fajnym gestem.


Top i Baza to podstawa każdej stylizacji. Bez nich nic niestety nie zrobisz. Dlatego też ważne jest, jak te dwa produkty sprawują się jakościowo. Zresztą pisałam o tym również w poprzednim poście przy okazji lakierów z Victoria Vynn.
Baza ma dość rzadką konsystencję. Ładnie się rozprowadza ale radzę zmniejszyć ilość produktu na pędzelku bo może się rozlać. Co ważnie, nie ma tu drażniącego zapachu jak w przypadku chociażby lakierów Semilac.
Top jest odrobinę gęstszy ale tu również musisz kontrolować ilość. Nadaje ładny połysk i jest całkiem spoko.
Chciałam również sprawdzić, jak te lakiery sprawdzają się w pracy z hybrydami innych firm. Chodziło mi tutaj o ich uniwersalność bo jest to dla mnie ważna sprawa. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której klientka prosi mnie o stylizację z użyciem kolorów z różnych firm i każdy lakier paruję z osobną bazą i topem. Dlatego przy tej stylizacji połączyłam bazę i top z lakierem Semilac. Powiem szczerze, że nie jest najgorzej. Co prawda trochę mi się lakier zadzierał ale to prawdopodobnie z racji tego, że gryzę paznokcie. Nie myl z obgryzaniem bo to nie to! Taki mam odruch, że przygryzam sobie paznokcia :D


Wybór kolorków pozostawiłam przedstawicielce jednak zaznaczyłam, że chciałbym coś żywego i letniego. I tak też trafiłam! Soczysta zieleń 302 Green Snake i 02 Yellow Mouse idealnie spełniły moje oczekiwania. Zresztą sama zobacz jak pięknie wyglądają <3


302 Green Snake  to neonowa zieleń. Jest moim zdecydowanym faworytem. Ma świetne krycie i przy dwóch warstwach płytka jest równomiernie pokryta. Konsystencja nie sprawia problemów a precyzyjny pędzelek pozwala na szybkie nałożenie produktu.
02 Yellow Mouse delikatnie mnie zawiódł swoim kryciem. Jest to tzw. lakier pół transparentny, czyli taki przy którym musisz użyć białego podkładu bo inaczej będą prześwity. Nie lubię tych lakierów strasznie ale chyba każda firma takie ma. Z Semilaca też taki posiadam i zawsze jest kupa roboty przy malowaniu. Trzy warstwy lakieru powodują, że jakoś to wygląda ale szału nie ma. Szkoda bo kolor jest bardzo ładny. Taki słonecznikowy.


Dodatek w postaci buteleczki z Cleanerem bardzo mnie ucieszył. I ten produkt zasługuje na miano największego odkrycia w moim kufrze! Czemu? Bo w przeciwieństwie do WSZYSTKICH znanych mi produktów do odtłuszczania ten pachnie bardzo przyjemnie.Ja tu wyczuwam mango ale to pewnie tylko moje skojarzenie:D Bardzo duży plus!


Jeżeli czytasz mojego bloga to wiesz, że hybryda to na moich paznokciach tydzień, góra półtorej. Jeżeli lakiery przetrzymają ten czas, to uważam je za trwałe produkty. Tak jest i w tym przypadku. Minął tydzień i wszystko jest jak najbardziej w porządku.  Mówiąc krótko lakiery Claresa to świetna jakość i niskie ceny. A właśnie! Robiąc zakupy z moim kodem rabatowym (patrz kolumna po prawej stronie --------->) dostajesz  - 30 % rabatu. Nie zwlekaj i biegnij na zakupy :D Lakiery dostaniesz w oficjalnym sklepie CLARESA.

A może Ty też miałaś możliwość poznania nowej jakości na polskim rynku? Jeżeli tak to koniecznie daj znać jakie są Twoje odczucia :)


25 komentarzy:

  1. Zielony przepienky , ladnie wyglada z rozem .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Zieleń naprawdę jest śliczna :)

      Usuń
  2. Piękne kolory! Muszę koniecznie spróbować tych lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Miło, że wpadłeś na mojego bloga :) Zapewne mnie nie kojarzysz ale mieliśmy okazję się poznać jakieś 2-3 lata temu na pokazach w Rzeszowie :) Byłam "modelką" do makijażu ślubnego dla Twojej koleżanki Oli o ile dobrze pamiętam. Tak właśnie trafiłam do Cb na bloga i podglądałam Twoje makijaże :D Chyba nawet mam gdzieś zdjęcia z tych pokazów!

      Usuń
  4. Ostatnio widziałam wiele takich pazurków ale Twoje chyba wyszły najlepiej ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiwi to szał tego lata :D Wszędzie tego pełno!

      Usuń
  5. genialne to kiwi. A na tych różowych mogłaś zrobić dragonfruta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pomyślałam o tym! Będę musiała wypróbować :)

      Usuń
  6. Miałąm okazję mieć ta markę na paznokciach, fajnie się trzymały ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. OMG przepiękne pazurki zrobiłaś! Jejku, ten zielony aż się do mnie śmieje :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny Ci wyszedł ten manicure :) Mam praktycznie identyczne odpowiedniki w marce Semilac, natomiast raczej nie podejmę się narysowania kiwi :D Jestem strasznie leniwa w tej kwestii :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiwi to raptem minutka pracy :) Kilka kresek i kropek robi swoje :)

      Usuń
  9. zrób mi takie cuda:) pięknie to wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh jestem pewna że sama też będziesz w stanie takie zdobienie wykonać :)

      Usuń
  10. Śliczny, letni manicure wykonałaś :) Na razie mam mieszane uczucia, co do lakierów tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale pięknie Ci to wyszło! Latnio i kolorowo, idealne połączenie ;)

    OdpowiedzUsuń