16.08.2016

(NIE) Taki Bubel Straszny

Mało kiedy zamieszczam na blogu post o bublach. W sumie to mało kiedy natykam się na buble. Dzisiaj jednak jest inaczej. Ba! Bublem jest produkt, który był moim ulubionym. Nie spodziewałam się, że wywinie mi taki numer.


Kredkę do ust dostałam w połowie kwietnia. Zatem minęło 4 miesiące od otwarcia. Po co to pisze? Zobaczysz. Zaraz się wszystkiego dowiesz. Na początek chce Ci pokazać co to za produkt i jakie były nasze początkowe relacje.


Na pierwszy rzut oka kredka prezentuje się bardzo ładnie i elegancko. Plastikowe opakowanie z srebrnym wykończeniem i proste, białe napisy. Prostota i minimalizm bez żadnych udziwnień. Kartonowe pudełeczko też jest niczego sobie.
Kolorek na zdjęciach to numer  4 - bardzo ładna malina. Odcień przepiękny. Od początku wiedziałam, że będzie nam razem dobrze. I tak było. Do czasu.



Przypatrz się teraz samemu produktowi. Pomiń opakowanie i szatę graficzną a skup się na samej końcówce kredki. Widzisz coś niepokojącego ? Co prawda słabo uchwyciłam to na zdjęciu ale widać odbarwienia na taki żółtawy kolor. Wygląda to jak przybrudzone podkładem ale takie nie jest. Najwidoczniej coś tu się nam utlenia i kolor blaknie. To pierwszy gwóźdź do trumny dla tego produktu.


Te kredki mają ogólnie dziwny zapach. Taki sztuczny, lekko mdlący. Po pewnym czasie wraz z odbarwieniami przyszedł zmieniony zapach. Dalej taki sztuczny ale bardziej mdlący. A przecież kredka ma służyć do 12 miesięcy. No ale drugi gwóźdź do trumny wbity.
Teraz przyszła pora na ostatni i najbardziej niebezpieczny. Nałożyłam ją na usta na próbę i szybko się jej z tych ust pozbywałam. Pieczenie i mrowienie było tylko potwierdzeniem tego, że kredka nie nadaje się do używania.


Trochę jestem zbita z tropu bo początkowo była świetna.Mocny pigment i ładne wykończenie nie wskazywały na bubel. A tu po dość krótkim czasie dzieją się takie cyrki. Nie polecam  z całego serca bo może stać się krzywda. Przykro się robi no ale cóż.
Teraz kieruje swoje pytanie do Dziewczyn, które tez tą kredkę dostały. Wam też się tak dzieje?

21 komentarzy:

  1. Aż sama musze sprawdzić swoją i dam Ci znać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie pa kilku użyciach się taka zrobiła. Mam jeszcze jedną, nieużywaną i tamtej nic się nie dzieje :) Więc albo mam pecha albo dopiero używana zaczyna świrować !

      Usuń
  2. Szkoda, bo kolorek ma piękny :)
    Jeśli możesz, kliknij w linki w najnowszym poście TUTAJ, dzięki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że tak! :) Już do Cb lecę :)

      Usuń
  3. Kolor bardzo ładny, ale przykra sprawa z tym co się z nią dzieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor strasznie mi się spodobał no ale niestety ;/

      Usuń
  4. Co prawda kredki nie mam, ale mam puder tej marki i jest fatalny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam. Strasznie ciemny i leży nieużywany

      Usuń
  5. Nie znam tej marki i jakoś nie mam zamiaru poznać ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wyglądu są fajne ale jak widać z jakością już gorzej...

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Mam w dalszym ciągu też Twojego :D

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Co nie! :D Niby czerwień ale nie do końca.

      Usuń
  8. Sama mam problem z ustami i wiem, ze na kosmetyki trzeba uważać. Często pomadki i szminki uczulają moje usta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to. Zawsze trzeba zwracać uwagę na to, co się nakłada na twarz bo może się okazać, że zamiast upiększyć dodatkowo się oszpeci :/

      Usuń
  9. Widziałam te kredki, jakis czas temu na blogach zrobiło się głośno o nich. Sam nie stosowałam bo nie ufam kredkom "dumbo" na tyle, aby je kupować. Przykro, że tak się stało, tym bardziej, ze początkowo lubiłas ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było przez chwilę głośno jak weszły na rynek i wiele z nas je dostało na spotkaniach czy w ramach współprac. Ale nie sprawdził mi się żaden z ich produktów.

      Usuń
  10. Odcień prezentuje się pięknie, ale szkoda, że kredka nie nadaje się do użytku.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam swoją już chyba ponad rok i nic się nie dzieje. :)

    OdpowiedzUsuń