17.08.2016

It's me Victoria Vynn - z Nowego Jorku na polskie salony

W dzisiejszych czasach wiele z nas pozwala sobie na luksus w postaci pazurków hybrydowych w domowym zaciszu. Zestawy startowe kuszą niewygórowaną ceną a w kwestii produktów firmy biją się na łeb, na szyje. Jest ich mnóstwo. A tak się składa, że sama dorabiam sobie na paznokciach i wiem, czego oczekiwać od dobrych produktów. Dziś pokarzę Ci nowość, która zawitała w nasze polskie progi prosto z amerykańskiego New York City. Moje Drogie Panie poznajcie Victorię Vynn.


Nowy Jork to bez wątpienia sam środek światowych trendów i stolica mody. To właśnie stąd firma czerpie swoje inspiracje na nowe produkty i nietuzinkowe połączenia kolorystyczne.
Zestaw, o którym dzisiaj opowiem to Salon Gel Polish System. Jest to system światłoutwardzalnych lakierów o właściwościach soak off. Nie myl tego z typową hybrydą bo takową nie jest. Ale spokojnie, zaraz Ci wszystko wytłumaczę i wyjaśnię, co do czego służy.


Gel Polish Tape Bond  to preparat bezkwasowy, który stanowi podkład na naturalnej płytce paznokcia, gruntując ją i zwiększając przyczepność całej stylizacji. Co w nim dobrego? A no to, że nie zawiera polimerów i jest całkowicie bezpieczny dla płytki. Zapach baaardzo przypomina zmywacz do paznokci i może być troszeczkę drażniący. Zachowuje się tak jak primer nakładany na płytkę pod żel. Szybko się wchłania ale radze uważać z ilością produktu, bo można przedobrzyć.
Gel Polish Base to kolejny krok i jest to już typowa baza pod cały manicure. Jej właściwości są takie jak każdej innej bazy - ma za zadanie "przymocować" całą stylizację do płytki. Konsystencja jest dla mnie idealna. Nie jest lejąca, ale też nie ciągnie się jak glut. Jest odrobinę rzadsza od bazy z Semilaca i to akurat jej zaleta.
Gel Polish Top ląduje na samej górze stylizacji. Ten produkt jest dla mnie bardzo istotny. To on zabezpiecza cały pazurek i chroni od uszkodzeń mechanicznych. Dodatkowo nadaje paznokciom ładny i zdrowy połysk. I tu trochę mi konsystencja nie pasuje bo jest lekko lejąca. Trzeba uważać przy nabieraniu bo mimo precyzyjnego pędzelka może się rozlać. Za to błysk nadaje w sam raz!


Teraz to, co moje oczy lubią najbardziej - przeróżne kolory. Zawsze mam problem z wybraniem kilku. Ciężko mi się zdecydować! A Victoria Vynn oferuje ponad 100 przepięknych kolorów w różnych odcieniach i o kilku wykończeniach. Od delikatnych beżów, przez neony, aż po mieniące się drobinami złota i srebra. I weź tu człowieku coś wybierz. Koniec końców testowałam dwa zestawienia- fiolety i czerwienie. Mam tu również dwa rodzaje wykończenia.

085 Let's Lilac to właśnie taka piękna lila. Delikatny fiolet wpadający we wrzos wygląda bardzo dziewczęco i uroczo. Konsystencja nie pozostawia sobie nic do życzenia a precyzyjny pędzelek pozwala pokryć płytkę raptem dwoma ruchami. Jeżeli chodzi o krycie to jest to kolor na trzy warstwy. Przy dwóch widać delikatne prześwity.
088 Platinum Purple to głęboka śliwka o połyskującym wykończeniu. O tym, że ładnie łączy się z poprzednikiem mówić raczej nie muszę. Będzie fajnym dodatkiem do jesiennych stylizacji, które nadchodzą wielkimi krokami :) Tak jak w przypadku 085, potrzebujesz tutaj trzech warstw aby uniknąć prześwitów.
029 Chick Wine przywodzi na myśl francuskie, czerwone wina. Błyszczące drobinki tylko potęgują efekt. Tutaj już masz lepsze krycie i dwie warstwy są aż nad to wystarczające.
050 Royal Red jest bardzo ładną, elegancką i klasyczną czerwienią. Pasuje do każdej stylizacji i wygląda kobieco. Pigment i krycie są najlepsze z całej czwórki.


Miłym dodatkiem był zestaw klipsów do usuwania manicure. Jak dla mnie są świetne. I nie mówię tego bo muszę. Tak właśnie uważam. Są przemyślane i estetycznie wyglądają. Dzięki regulacji docisku dopasowują się do potrzeb palca. Te chińskie nawet się do nich nie umywają. Cały zabieg to raptem trzy kroki: wacikiem nasączonym specjalnym preparatem owijasz palec i wkładasz do takiego klipsa. Dla przyspieszenia i prawidłowego działania preparatu  na wacik dodaj folie aluminiową.


Dziś mija ponad tydzień odkąd mam na paznokciach 088 i 085. Bez żadnych udziwnień nałożyłam tylko kolory, żeby sprawdzić jak idzie praca z produktami i jak z ich trwałością. Producent zapewnia o trwałości powyżej 14 dni. U mnie co prawda 14 dni nie minęło ale JEŻELI STYLIZACJA WYTRWA NA MOICH PAZNOKCIACH TYDZIEŃ TO JUŻ JEST SUKCES. Dlatego też jestem pod wrażeniem, bo ponad tydzień siedzą i nic strasznego się nie dzieje. Nadal błyszczą jak na początku i ładnie wyglądają. Buteleczki zawierają 8 ml produktu i kosztują 35 zł.


Ja jestem zadowolona na 100 % ( no może tak na 99,9 % bo kilka wad Ci wcześniej przedstawiłam). Szukałam jakiejś odskoczni od Semilaca i chyba znalazłam. Mam nadzieję, że będę miała okazję szerzej poznać asortyment Victoria Vynn bo nie tylko Gel Polish System wchodzi w ofertę firmy.  Znajdziesz tam też żele i nowatorskie wydanie hybrydy - Pure Creamy Hybrid. Ta linia interesuje mnie najbardziej ale ja to mam takie szczęście, że lampy LED teraz  nie mam a tylko taka z tą kremową hybrydą współpracuje ( nie cierpię złośliwości rzeczy martwych!!). Jeśli chcesz poczytać coś więcej i poznać całą gamę produktów Victoria Vynn to odsyłam Cię do strony w tym miejscu.

Jestem ciekawa, czy znasz już nową markę  z nowojorskich salonów. Może również miałaś okazję je testować ?


13 komentarzy:

  1. Jeszcze nie miałam okazji poznać.
    Mam nadzieję, że będzie kiedyś okazja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz spotykam się z tą marką, aczkolwiek nakładanie tylu warstw trochę mnie przeraża, brzmi to trochę jak klasyczna hybryda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety ten wrzos najsłabiej wypadł pod względem krycia ale nie ma rzeczy idealnych :) Jednak to jest kwestia poszczególnych odcieni.

      Usuń
  3. Bardzo ładne kolory. Szkoda, że jak mam lewe ręce do robienia paznokci i brak cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba być mistrzem, żeby fajnie pomalować paznokcie! Ja kiedyś też nic nie potrafiłam a teraz nie sprawia mi to większych problemów :)

      Usuń
  4. Miałam kilka lakierów, i tak średnio byłam zadowolona z pigmentacji. Bo jakość jest dobra :) A teraz mam kilka nowych kolorków więc jestem ciekawa jak inne się spisują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa jak się sprawa tyczy innych kolorów :) Może skuszę się na jakiś zakup kilku nowych.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Te kolorki co przyszły do Ciebie ostatnio trochę bardziej mi się podobają :D

      Usuń
  6. Nie miałam tych lakierów, ale z przyjemnością bym je wypróbowała :)
    Kochana jeśli możesz, kliknij w linki w najnowszym poście TUTAJ, dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń