27.07.2016

Nanshy, wielozadaniowy pędzel FAN

Pędzle to takie moje dzieci. Kąpię je, pielęgnuję, zabieram ze sobą wszędzie. Tak już mam i chyba nie ja jedna. Wszystkie miłośniczki makijażu kochają swoje pędzle. Są one przedłużeniem naszych dłoni i narzędziem pracy. A dobry pędzel, to połowa sukcesu na ścieżce do idealnego makijażu.


Firmy Nanshy chyba nie muszę Ci przedstawiać. Cieszy się sławą wśród konsumentów w całej Europie. Ale jest jedna rzecz o której chciałam Ci powiedzieć, którą zyskali mój szacunek i z powodu której z czystym sumieniem będę ich promować. Produkcja akcesoriów Nanshy odbywa się pod patronatem Cruelty-Free and Vegan. Oznacza to, że w procesie produkcji nie ucierpiały  żadne zwierzątka. Jest to postawa godna pochwały.


Pędzel Fan, który dziś Ci przedstawiam to nowość dopiero wypuszczona na rynek. Miałam tą przyjemność znaleźć się w gronie osób, które jako pierwsze mają możliwość przetestowania tzw. wachlarza.
Włosie pędzla wykonane jest z syntetycznego materiału zwanego taklonem. Krąży pogłoska, że działa on w zgodzie z ludzką skórą i nie powoduje uczulenia. Na pierwszy rzut oka pędzel wygląda bardzo solidnie. Drewniany trzonek i metalowa skuwka z wytłoczonym logo prezentują się bardzo korzystnie. Dwu kolorowe, sprężyste  włosie typu duo fiber przytwierdzone jest klejem i ściśnięte skuwką, więc nic tam nie powinno się dziać.


Możesz go użyć na kilka sposobów, ponieważ jest to pędzel uniwersalny. Najczęściej towarzyszy mi przy oczyszczaniu okolicy pod okiem z zanieczyszczeń i osypanych cieni oraz do delikatnego muśnięcie twarzy rozświetlaczem. Producent podsuwa również propozycję zastosowania przy nakładaniu pudru, zacieraniu granicy między bronzerem i różem czy przy aplikowaniu maseczek ( przy czym tu nie do końca się zgodzę bo skuwka jest metalowa a jak wiadomo, metalu przy maseczka nie należy używać).



Wiesz co jest najlepsze ? Ze dają nam dwa lata gwarancji na ten pędzel :D Ciekawe, czy tak długo u mnie wytrzyma :D Jak dla mnie jest to produkt, którego nie boję się polecić. Ja go pokochałam i myślę, że Ty też to zrobisz :)

Produkty Nanshy są naprawdę na wysokim poziomie. Może kiedyś będę mogła pozwolić sobie na zakup zestawu do oczu i gąbeczki bo strasznie mnie ciekawi jakość tych dwóch przedmiotów. Na potwierdzenie moich zachwytów dodam, że to właśnie pędzel do podkładu Nanshy jest moim definitywnym ulubieńcem! A wyciągnięcie wniosków z tego co Ci przekazałam pozostawiam Tobie :)




5 komentarzy:

  1. Marzy mi się jakikolwiek pędzel z nanshy, ciekawe czy by mnie zadowolił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością :) Mają bardzo przyjemne włosie.

      Usuń
  2. ja mam gąbeczkę i jest świetna ;)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gąbeczka przywędruje końcem sierpnia ❤

      Usuń