26.04.2016

The Blushed Nudes Makeup

Cześć,

Baaaaardzo długo nie było tu żadnego makijażu więc przy okazji testowania nowej paletki postanowiłam coś tu zamieścić :) Dorwałam ostatnio w swoje łapska siostrę bliźniaczkę mojej ulubionej paletki The NUDES od Maybelline - The blushed NUDES. Z tego co zdążyłam zaobserwować paletka wzorowana jest na Naked 3 Urban Decay i znajdują się tu praktycznie same cienie perłowe i z drobinkami. Makijaż jest troszkę intensywny i dla osób niemalujących się na co dzień może sprawiać wrażenie mocnego. Na ustach gości połączenie konturówki  Golden Rose 509 i pomadki M.A.C. No Faux Pas.




Kosmetyki i akcesoria:

- Inglot Korektor w kremie AMC nr 60
- Rimmel Lasting Finish 010 Light Porcelain
- Cosmepick Make-up Brillance nr 1
- Collection Lasting Perfection 1 Fair
- Inglot Korektor w kremie AMC nr 59
- Ecocera Puder ryżowy
- Uroda Barbie Makeup Puder 01P Natural
- My Secret Design your eyebrow
- Golden Rose Dream Eyes Eyeliner 426
- Maybelline NY The blushed NUDES
- Mexmo Lose Eyeshadow  01
- Revitalash Volumizing Mascara
- Ardell Demi Wispies Black 
- KOBO Face Sculpting Palette 
- I <3 Makeup Blushing Hearts Peachy Pink Kisses
- Golden Rose Dream Lips LipLiner 509
- M.A.C. Matte No Faux Pas
- Makeup Revolution Advanced Complexion Expert Soft
- Nanshy Flawless Fundation F01
- Makeup Revolution Ultra Metals Ultra Sculpt Blush
- Makeup Revolution Ultra Metals Ultra Flat Contour
-Makeup Revolution Ultra Metals Ultra Pointed Crease Eyeshadow
- Revitalash Eyelash Curler








Cały czas staram się ogarnąć aparat, żeby robił jakieś zdjęcia nadające się do publikacji ale póki co słabo mi to idzie ;/  
Krótko podsumowując paletkę której tu użyłam mogę stwierdzić,że spodziewałam się czegoś lepszego. Nie jest źle ale pierwsza wersja którą posiadam jest o niebo lepsza pod względem jakości cieni i ogólnego wykonania.
Co powiecie na taki makijaż oka ? :) 




19.04.2016

Kokosowa rozkosz dla ciała ?

Witajcie!

Dzisiejszy post to nie lada gratka dla miłośników kokosu i wszystkiego co z nim związane :) Jest to również post dla osób uwielbiających kosmetyki o przepięknym zapachu. Mowa będzie dziś o kolejnym prezencie od drogerii iPerfumy.pl. Tak jak pozostałe, przywiozłam go ze spotkania w Dębicy- Blogerskiego Dnia Kobiet, organizowanego przez nasze siostry - Patrycję i Monikę. A będzie to Kremowy żel pod prysznic Dairy Fun o zapachu kokosa firmy Delia Cosmetic.




Żel znajduje się w plastikowej butelce o pojemności 400 ml. Muszę przyznać, że oprawa graficzna produktu jest baaardzo słodka :) Ja uwielbiam tak uroczo wyglądające kosmetyki bo cieszą oko :)
Zamknięcie butelki z żelem to tradycyjny "klik". Dobrze się zamyka i nie powoduje problemów przy otwieraniu, przez co produkt jest dobrze zabezpieczony i nie musimy się obawiać, że coś się nam wyleje.



Nie bez powodu na odwrocie producent umieścił znak przedstawiający zakaz spożywania ! Żel ten bowiem obłędnie pachnie kokosem - niestety zapach nie utrzymuje się długo a szkoda, bo jest przepiękny. Na skórze jest słabo wyczuwalny.Żel ma kremową konsystencję. Jeżeli chodzi o kolor to jest przeźroczysty, ale tak nie do końca. Taki trochę mętny ? Z pewnością będziecie wiedziały o co mi chodzi :)  Ładnie się pieni i rozprowadza po ciele. Skóra pozostaje delikatna i przyjemna w dotyku. Jeżeli chodzi o wydajność, to używam go od miesiąca i zostało mi tak mniej więcej pół butelki więc nie jest źle.


Co najważniejsze, żel nie wywołał u mnie żadnego podrażnienia ani uczulenia więc chwała mu za to. Dlatego też śmiało mogę Wam ten żel polecić. Produkt ten możecie znaleźć w drogerii iperfumy.pl, dokładnie pod nazwą Kremowy żel pod prysznic..




Jeżeli nie jesteście wielbicielkami kokosu a produkt Was zainteresował to bez obaw :) Farmona doczekała się całego działu kosmetyków na stronie,w tym serii Dairy Fun w wielu innych zapachach. 

Z chęcią dowiem się czy któraż z Was stosowała ten produkt lub jego inną wersję :) 




18.04.2016

6 x NIE czyli ANTY-Ulubieńcy - Film

Cześć !

Kilka dni temu na kanale pojawił się nowy film, w którym opowiadam o sześciu kosmetykach nie do końca spełniających moje oczekiwania. Znajdziecie tam zarówno coś z kolorówki jak i pielęgnacji. Przed kilkoma kosmetykami chcę Was przestrzec bo ich używanie może się źle skończyć dla Waszego zdrowia i Waszej urody. Kto jeszcze nie widział filmu, ma szanse teraz to nadrobić !


Każdy sub i każda łapka w górę to moja motywacja <3 

13.04.2016

Egipski powiew świeżej bawełny - Kringle Candle Egyptian Cotton

Cześć,

Dzisiejszy post będzie nieco inny, ponieważ nie pokarzę Wam kosmetyku jak to zazwyczaj bywa. Zabiorę Was raczej w daleką podróż do krainy Nilu. Nie, nie mam w planach zafundować każdej mojej czytelniczce wycieczki do Egiptu :D Przedstawię Wam zapach od Kringle Candle Company o wdzięcznej nazwie Egyptian Cotton. Dostałam tą świecę od firmy iCandle.pl, żeby móc opisać Wam  jak pachnie świeża, egipska bawełna.




Do tej pory nie pojawiały się tu wpisy o żadnych świecach itp. więc nie do końca wiem jak mam zaprezentować zapach :)
Zacznę od takich rzeczy wizualnie dostrzegalnych. Świeca zapakowana jest w plastikowe opakowanie. Na wieczku znajduje się zdjęcie rosnącej bawełny z  nazwą. Bardzo fajnie i elegancko się prezentuje.


Jeżeli chodzi o sam zapach to jest on obłędny. Tak świeżo pachnie jak tyle co wyciągnięte z pralki pranie. Szczerze to ja nawet nie muszę tej świecy odpalać :D Czasami zwyczajnie ją wyciągam i wącha bo w tedy zapach jest silniejszy niż przy paleniu. Oczywiście, palona też zapach daje ale jest on mniej intensywny i jakoś się tak gubi. Nie jestem w stanie powiedzieć Wam na jak długo taka 35g świeczka wystarcza, ponieważ ja z reguły rzadko odpalam takie cuda. Do niedawna w ogóle tego nie robiłam ale za sprawą moich blogowych koleżanek woskomaniaczek postanowiłam popróbować. Z zapachów które obecnie posiadam, ten jest zdecydowanie moim ulubionym :)




Jeżeli jesteście osobami lubiącymi od czasu do czasu zapalić świece to całym sercem mogę polecić zapach Egyptian Cotton. Można się przy nim odprężyć i poczuć przyjemną świeżość. Cena takiej świecy to zaledwie 10 zł na stronie iCandle.pl.
A może macie jakieś ulubione zapachy godne polecenia ? 



12.04.2016

Max Factor 2000 Calorie Dramatic Volume

Cześć,

Dziś chcę napisać kilka słów na temat maskary wszystkim już raczej dobrze znanej - 2000 Calorie od Max Factor. Maskarę dostałam jako prezent od Perfumeria Euforia na spotkaniu w Dębicy. Długo się zbierałam do jej napisania i chyba było to zaplanowane przez jakieś siły wyższe, ponieważ dzisiaj mija miesiąc odkąd ją posiadam i mam o niej inne zdanie niż na początku.



Maskara wizualnie prezentuje się bardzo elegancko - co w przypadku firmy Max Factor nie jest żadną nowością. Czarne, plastikowe opakowanie ozdobione złotymi napisami sprawia wrażenie dość ekskluzywnego kosmetyku



Opakowanie zawiera 9 ml produktu o konsystencji właściwej dla kosmetyków do rzęs. Zapach maskary jest typowo kosmetyczny ale mam wrażenie, że trochę czuć alkoholem ( albo czymś podobnie pachnącym ). 



Szczoteczka jest tu standardowa, bez żadnych udziwień jak w przypadku nowoczesnych tuszy bywa. Na włosiu niestety lubi osadzać się więcej produktu niż potrzeba więc należy uważać przy aplikacji.



Początkowo byłam tym tuszem zachwycona. Bardzo ładnie podkręcał i wydłużał rzęsy i prezentował się na nich nieziemsko. Jednak minął miesiąc i z żalem muszę stwierdzić, że konsystencja lekko zgęstniała a tusz po nałożeniu skleja brzydko rzęsy. Beż dodatkowego przeczesania czystą szczoteczką się nie obędzie. Trochę mnie to zmartwiło, ponieważ był to tusz bardzo dobry i nic się z nim w ciągu dnia nie działo.






Ciężko jest mi teraz wydać jakąś wiążącą opinię, bo tak naprawdę tusz bardzo dobrze się spisywał i nie mam pojęcia co mu się stało. Może dopływ powietrza wpłynął na to, że zgęstniał i zaczął sklejać , a może ja mam akurat pecha :) Ostateczną opinię pozostawiam Wam. Jeżeli mieliście już z tym kosmetykiem do czynienia to bardzo Was proszę o podzielenie się swoimi spostrzeżeniami.


03.04.2016

Moja kolekcja palet cieni - Film

Cześć,

Te z Was, które śledzą mnie na fb już wiedzą, że wczoraj pojawił się kolejny film na moim kanale YT :) Dziś chcę Was zaprosić na pogadankę o moich paletach cieni. Jeśli jesteście ciekawe czym maluję siebie ( i czasami innych ) to znajdziecie tu wszystkie odpowiedzi. Podpowiadam, które palety są godne uwagi a bez których życie może być prostsze . Film troszeczkę trwa więc polecam kawusie i jakieś ciacho :) Zapraszam !



Z góry dziękuję za aktywność i zapraszam do subskrybowania :)