28.03.2016

Pistacjowa rozkosz dla ciała - Czekoladowy peeling do ciała od Farmony

Cześć,

Święta już prawie za nami i trzeba wracać do codziennych obowiązków więc mam dla Was kolejną recenzję upominku ze spotkania w Dębicy  od drogerii internetowej iperfumy.pl. Tym razem jest to kosmetyk do pielęgnacji ciała - Czekoladowy peeling z serii Sweet Secret od Farmony :)





Peeling jest połączeniem czekolady i pistacji, co daje niesamowity zapach przywodzący na myśl czekoladki pistacjowe. Idealny prezent dla " kosmetycznych łasuchów"! Motyw czekolady przewija się również jako szata graficzna plastikowego opakowania dlatego też jest to produkt przyjemny dla oka. 




Sam peeling ma typową dla takich produktów ziarnistą konsystencję o... czekoladowej barwie. Obecność ciemnej czekolady i pistacji ma zapewnić naszej skórze odżywienie i wygładzenie. Drobinki są dość dużej wielkości ale produkt ten zdecydowanie daje efekt delikatnego złuszczenia.



Po użyciu pozostawia na skórze tłustą powłokę, co wg mnie jest idealne dla osób borykających się z problemem suchej skóry. Jest ona wtedy bardzo delikatna i przyjemna w dotyku. Mimo, iż jest to kosmetyk perfumowany zapach pysznej czekolady stosunkowo krótko utrzymuje się na ciele. Odwrotnie sytuacja ma się do zapachu rozchodzącego się w łazience. Kąpiel z użyciem tego peelingu jest naprawdę bardzo przyjemna i pozwala na relaks po ciężkim dniu.



To co mi osobiście się nie podoba to niestety słaba wydajność produktu. Producent zaleca stosowanie dwa razy w tygodniu - w tym przypadku obawiam się, że zawartość opakowania na zbyt długo nie wystarczy. Swój użyłam 3- 4 razy i już widzę w nim denko. 
Ogólnie cały kosmetyk oceniam dobrze. Przemówił do mnie za sprawą zapachu i delikatnego efektu jaki daje ( dużo bardziej delikatny niż owocowe peelingi Farmony). Myślę, że gdyby wydajnościowo był bardziej dopracowany to stał by się stałym bywalcem w mojej pielęgnacji :) Jest on bardzo tani bo zapłacimy za niego zaledwie 15 zł. Dostać go można na stronie drogerii iperfumy.pl pod nazwą Farmona Pistacjowy peeling do ciała.





A czy Wy lubicie peelingi od Farmony ? Ja osobiście uwielbiam wersje owocowe bo pachną przecudownie <3  Wszystkie kosmetyki marki Farmona znajdziecie oczywiście na stronie drogerii :) Koniecznie dajcie znać który wariant najbardziej do Was przemawia.

21.03.2016

Makijaż nowościami - Debiut na " jutubach"

Cześć,

Dziś post bardzo krótki w słowa czytane. Zapraszam Was do zaparzenia sobie pysznej kawusi i pooglądania filmu, w którym robię makijaż nowościami w moim kufrze :) Tak jak widnieje w tytule - jest to mój debiut na " jutubach" i powiem Wam szczerze, że gdyby nie fakt, iż nie mogę dodawać na bloga większych rozmiarowo filmów to bym się na YT zapewne nie zdecydowała bo od samego początku zakładałam, że będą to tylko i wyłącznie filmy na bloga i stronę na Facebooku. Mimo, że technicznie jeszcze jest średniawo  jestem zadowolona z tego materiału bo w końcu udało się coś nakręcić :D

A o czym dokładnie będę mówić dowiecie się oglądając film :)



Oczywiście jestem ciekawa czy znacie omawiane przeze mnie kosmetyki i co możecie o nich powiedzieć :) Jeśli film się spodobał to będzie mi miło jeśli dacie kciuka w górę ( albo się szarpniecie na suba :D ). 

19.03.2016

Co przywiozłam z Dębicy ?

Cześć,

Minął już prawie tydzień od spotkania w Dębicy więc przyszła pora na podziękowania dla sponsorów i prezentację upominków. Całość postanowiłam podzielić na trzy części, ponieważ jest tego naprawdę sporo ! Polecam usiąść z kubkiem kawy i najlepiej jakimś prowiantem :D

Na początek pragnę podziękować wszystkim sponsorom biorącym udział w naszym spotkaniu :




Podziękowania należą się również dla Patrycji i Moniki, za to że tyle dobroci dla nas zorganizowały :)

PART I
























































PART 2
































PART III
 Ta część jest najbardziej przyjemna, szczególnie dla podniebienia :D Jest tu coś do zjedzenia, wypicia i na lepsze trawienie.




Luxure Perfumes






















Tak oto wyglądał ogrom niespodzianek, które przywiozłam z Dębicy :) Było tego naprawdę dużo i gdyby nie Grzesiek naszej Asi to pewnie nie dowiozła bym tego do Rzeszowa ! 

Jeszcze raz wszystkim serdecznie dziękuję - zarówno sponsorom jak i organizatorkom :*