27.01.2016

Mr White & Mr Brown

Cześć Wszystkim :)

Ja już po sesji więc mogę się zabrać trochę za pisanie ( w końcu przestanie tu być  kilkutygodniowy zastój). Dzisiejszy post będzie taki jak ostatni, ponieważ chcę Wam pokazać kolejną stylizację i trochę powylewać żale na tytułowego Mr White :D Jak się zapewne domyślacie chodzi tu o 001 Strong White. Ale wszystko w swoim czasie. Towarzyszył mu dziś będzie 137 Cinnamon Coffe.



Mr White to niezły gagatek ! Początkowo myślałam, że tylko mój egzemplarz jest taki wadliwy ale po przeczesaniu internetów okazało się, że wiele dziewczyn ma z nim problem. Na czym ten problem polega ? A no na tym, że potrafi się brzydko zmarszczyć mimo cienkich warstw ( rozumiem, że to produkt mocno napigmentowany i trzeba uważać z grubością warstw bo mogą się nie zgrzać ). Gdyby na tym się kończył cały problem, jeszcze bym to wybaczyła.Niestety robią się dużo gorsze rzeczy....Otóż ten oto kolor 001 Strong White potrafi zejść w połowie z paznokcia po przetarciu cleanerem.Wyobraźcie sobie sytuacje w której  robicie akwarele na białym podkładzie, przecieracie go aby nie był lepki po czy wraz z wacikiem odchodzi połowa koloru...I weź tu teraz wytłumacz klientce dlaczego musisz zaczynać wszystko od nowa. Gdy zapytałam za pośrednictwem Facebooka co na ten temat ma do powiedzenia firma, zostało mi zasugerowane, że jestem mało inteligentna i nie potrafię nakładać cienkich warstw. Napomnę, że pod moim postem odezwało się mnóstwo dziewczyn z tym samym problemem i wszystkie zostałyśmy podsumowane tym jednym stwierdzeniem. Coś tu chyba jest nie tak ? No ale dość żalenia, bo nie taki cel dzisiejszego wpisu :)



!37 Cinnamon Coffe sprawdza się perfekcyjnie i tu nie mam nic do zarzucenia :) W stylizacji połączyłam te dwa kolory ( początkowo był jeszcze Black Diamond ale ten to takie figle płata, że musiałam go całkowicie ściągnąć ) z efektem syrenki i zdobieniem na palcu serdecznym. Cały zarys stylizacji wyszedł jako propozycja od Klaudii , na której to dłoniach ją wykonałam. Będę teraz chwalipięta i powiem, że jest to jedna z dwóch , które znalazły się w tym tygodniu w Najlepszych Stylizacjach Tygodnia Akademii Semilac ! Nawet nie wiecie jak bardzo mnie to cieszy :) Taki mały sukcesik.









Podzielcie się Waszymi doświadczeniami z 001 Strong White jeżeli takowe posiadacie. Chętnie dowiem się jak się sprawdza u innych :) Co powiecie na temat stylizacji ? 

21.01.2016

A może by tak "laleczkowy róż" ?

Cześć,

Dzisiaj chcę Wam pokazać jeden z moich ulubionych kolorów hybryd Semilac - "laleczkowy" Pink Doll. Kolor ten jest dla mnie idealny zarówno  na zimę jak i w lecie! Najpiękniej oczywiście wygląda latem, kiedy kontrastuje z delikatną opalenizną. Gościnnie w poście wystąpi dziś Karolina, ponieważ to właśnie  jej  stylizacja spodobała mi się tak bardzo, ze postanowiłam ją Wam pokazać.


O lakierach Semilac pisałam już jakiś czas temu i możecie poczytać o tym uzależnieniu TU. Dlatego też w postach takich jak te nie będę Wam recenzowała produktów, tylko przedstawię moje stylizację z wykorzystaniem tych poszczególnych kolorów.



Używam tego koloru od dawna i zawsze mogę na nim polegać. Mam pewność, że nigdy nie stanie się coś nieoczekiwanego i za każdym razem będzie się pięknie prezentował na paznokciu.



 Dziś do nr 033 Pink Doll dobrałyśmy zdobienie ze złotą tasiemką.Dla mnie wyszło rewelacyjnie i naprawdę byłam z tej stylizacji zadowolona ( a ja rzadko jestem zadowolona w 100 % ). No i najważniejsze, że Karolina była zadowolona  :)
 A oto efekty :






Jak podoba Wam się Pink Doll i nasza stylizacja ? :)

18.01.2016

Kilka słów o produktach Inglot - Korektory w kremie AMC i Konturówki do powiek

Cześć,

Kto z nas nie zna najlepszej ( w mojej ocenie) polskiej firmy rodem z Przemyśla ? No właśnie - Inglota nie muszę nikomu przedstawiać. Bardzo lubię ich kosmetyki do makijażu i posiadam kilku ulubieńców takich jak kultowy puder brązujący HD 505 czy czarna konturówka do powiek o której opowiem dzisiaj. Cenię kosmetyki firmy zarówno w moim codziennym makijażu, jak i podczas malowania moich Pań. Dlatego dziś chcę Wam przybliżyć cztery produkty - dwa korektory w kremie AMC ( w tym jeden maskujący naczynka ) oraz  dwie konturówki ( standardowa czarna i szalona zieleń).



Swój wywód zacznę od kremowych korektorów AMC. Tak się złożyło, że posiadam w kufrze dwa egzemplarze: nr 66 oraz 60, czyli korektor zielony do maskowania popękanych naczynek. Z tego, co obiecuje producent oba produkty to korektory o mocnym kryciu oraz lekkiej i kremowej konsystencji zarazem. Nie mogę się nie zgodzić, że krycie jest mocne ale bez wielkich rewelacji.


Ich konsystencja nie jest ciężka i tłusta. Mogę rzec, że przy zetknięciu ze skórą robi się rzadka (?) i ładnie się rozprowadza. Korektor na zaczerwienienia ładnie je przykrywa ale przy większych problemach niestety w pojedynkę nie da rady. Co do jego towarzysza o numerze 66 , pod żadnym pozorem nie nadaje się do aplikacji pod oczy !! Nie,nie i jeszcze raz nie. Za to fajnie sprawdza się przy tuszowaniu nieprzyjaciół czy konturowaniu. Jeżeli chodzi o cenę to oba produkty kosztują 31 zł. Jak na Inglot jest to dobra cena, adekwatna do jakości.



Kolejne perełki to Konturówki do powiek AMC. Tu zdecydowany prym wiedzie najlepsza z dotychczasowych czerń. Pierwsza konturówka - eyeliner, która pozwala mi na szybkie i precyzyjne narysowanie kreski. 



Kremowa konsystencja pozwala na ładne rozprowadzenie produktu na pędzelku, aczkolwiek trzeba uważać z ilością. Bardzo ważna jest tu również precyzja, ponieważ produkt ten jest wodoodporny i naprawdę ciężko jest się go pozbyć. Co za tym idzie, jest trwały i kreska pozostaje w nienaruszonym stanie przez długi czas. Wykończenie jest oczywiście idealnie matowe. Podobnie jak w przypadku korektorów cena = jakość i nie miałabym żadnych oporów aby za ten produkt zapłacić 40 zł.


Jeżeli ktoś zapytał by mnie o opinię na temat tych produktów to bez zastanowienia powiem :" Bierz w ciemno". Szczególnie tyczy się to  czarnej konturówki, która jest naprawdę świetna. Polecam już dziś udać się do najbliższego salonu i nabyć to małe cudo.








Tradycyjnie pytam Was o opinie :) Używacie produktów Inglota ?? Co jeszcze możecie mi polecić ?










17.01.2016

Mój podkład niezastąpiony - Affinitone 03 Light Sand Beige

Witajcie,

Dziś przychodzę aby przedstawić Wam mój numer 1 wśród podkładów - Maybelline New York Affinitone, w odcieniu 03 Light Sand Beige. W swoim życiu przeszłam przez wiele firm i podkładów i miałam okazję wypróbować wiele produktów tego typu. Affinitone jednak utkwił mi w pamięci i od dłuższego czasu regularnie go używam.



Za co uwielbiam ten podkład ?

Za to ,że jest lekki i funkcjonalny, ponieważ plastikowa tubka nadaje się do transportowania wszędzie - nawet w torebce bez obawy, że zatyczka się otworzy i zawartość wyląduje we wnętrzu.

Kolejna rzecz to jego płynna konsystencja, bez problemu łącząca się z innymi podkładami i fakturami. Z racji tego, że najjaśniejszy kolor z dostępnej gamy jest trochę ciemny zwykłam rozjaśniać  go innym podkładem oraz mieszać z bazą redukującą zaczerwienienia z Catrice. Dodatkowo jego konsystencja pozwala na swobodną aplikację ( co w przypadku podkładów o dość kremowej i ciężkiej konsystencji jest problemowe).



Jego lekkość nie tyczy się tylko wagi. Również podkład sam w sobie jest lekki i daje ładne, satynowe wykończenie ( tylko takie skojarzenie przychodzi mi tu na myśl). Pod żadnym względem nie zatyka porów a stopień krycia można ocenić na zadowalający.

Ponadto producent zapewnia Nas o nawilżających właściwościach podkładu. I tu się muszę zgodzić w 100 %. Żadnych suchych skórek i uczucia ściągnięcia na twarzy.

Co do trwałości to jest ona dobra, aczkolwiek nie polecam na wielkie wyjścia ( chyba, że utrwalony zostanie fixerem). Jak na podkład w tej cenie jest ok.

A jeśli o cenie mowa to właściwie są to grosze :) W regularnej sprzedaży zakupimy podkład za 25 zł, ale radzę szukać promocji na których ceny zaczynają się już od 15 zł ( ja kupuję zawsze w SuperPharm właśnie w takiej cenie)


Co tu dużo pisać, dla mnie jest to podkład idealny :)







Ciekawa jestem waszych spostrzeżeń :) Co myślicie o tym produkcie, jak się u Was sprawdza? A może jesteście w stanie polecić mi jakieś swoje hity ??

16.01.2016

Brwiom wbrew - Stila Stay All Day Waterproof Brow Color

Cześć!

Brwi- ostatnimi czasy temat dość popularny. Wiadomo przecież nie od dziś, że brwi stanowią swego rodzaju ramę naszej twarzy.  Na rynku dostępnych jest wiele produktów w postaci cieni, kredek,korektorów do brwi (?) czy pisaków. Właśnie o jednym z takich produktów chciałam dzisiaj napisać.  Z przyjemnością przedstawiam Wam pisak do brwi firmy Stila - Stay All Day Waterproof Brow Color w odcieniu Light.



Kosmetyk zapakowany jest w kartonowe pudełeczko - sprawia wrażenie prostej i zwyczajnej zawartości. Sam pisak wyglądem przypomina plastikowy eyeliner.

Zanim zacznę cokolwiek pisać o tym jak się u mnie sprawuje muszę zaznaczyć,że zawsze byłam sceptycznie nastawiona do produktów do brwi w pisaku. Zazwyczaj ratowałam się cieniami albo farbką z Makeup Revolution.Jak to mówią: "Nigdy nie mów nigdy" :) Kupiłam i już po pierwszym użyciu wiedziałam jak bardzo błędne było moje nastawienie. 


 Pierwsza i najważniejsza rzecz, która przekonała mnie do tego produktu to ekspresowe wykonywanie makijażu brwi.  Końcówka w formie pędzelka pozwala na ekspresowe wypełnienie brwi dodatkowymi "włoskami".  Całość wygląda naturalnie i daleko nam tu do ( tak często obecnego w grupie 16-18) efektu obrysowanych brwi.
Oczywiście jest to produkt wodoodporny więc nie ma obaw,że coś się nam tu stanie.  Nie mam chyba rzeczy, która mogłaby w jakiś sposób odznaczać się negatywnie. No z wyjątkiem ceny :) Takie małe cudo kosztuje w okolicach 69 zł.  Aczkolwiek polecam  udać się do TK MAXX ( tak jak ja :D ). Można dorwać taki produkt za 19,90 zł.











A jakie są Wasze sposoby na makijaż brwi ? Posiadacie w swoich kosmetyczkach jakieś produkty godne polecenia ?