19.12.2015

Prawda jest taka, że jestem uzależniona...

Witajcie!

Ja właśnie spędzam czas z Dziewczynami na Wigilii Blogerskiej a Was chcę zaprosić na post poświęcony mojemu uzależnieniu.Spokojnie, nie mam problemów z alkoholem czy narkotykami :D Moim uzależnieniem stały się lakiery hybrydowe  Semilac. Pokażę Wam tu swoją małą gromadkę i to, co nimi zmalowałam.




















Swoją przygodę z hybrydami zaczęłam jakieś dwa miesiące temu i wciągnęła mnie na maxa. W listopadzie przeszłam szkolenie ze stylizacji salonowych i zaczęłam się bawić :) Niektórzy pytają: " Tobie się tak chce siedzieć godzinami i malować te wszystkie wzorki?". Tak, chce mi się :) Jedni lubią robić na drutach a ja maluję paznokcie. Póki co posiadam kilkanaście kolorów bo nie stać mnie na zakup kilkudziesięciu buteleczek więc uzupełniam braki na bieżąco. Oto moja kolekcja :)

























083 Burgundy Wine to piękne i mocne bordo wpadające w fiolet, natomiast 082 Luminous Cyclamen to buraczkowa czerwień z połyskiem.


























066 Glossy Cranberry to kolejna czerwień, tym razem wpadająca w odcień żurawinowy.121 Ruby Charm to taki trochę oszukaniec, ponieważ kolor na butelce ani trochę nie odpowiada rzeczywistej fuksji.

























033 Pink Doll idealnie nada się do letnich stylizacji, natomiast 125 Swan Lake potrzebuje "wsparcia" ze strony czystej bieli, ponieważ lekko prześwituje.

























137 Cinnamon Coffee to dla mnie  idealny "nudziak", który wpasuje się do wszystkiego. 031 Black Diamond to najzwyklejsza czerń.

























050 French Vanilla daje delikatnie mleczny kolor i wykorzystuję go przy zdobieniach z pustymi przestrzeniami.000 Lazure Dream, czyli słynna limitka Semilac średnio przypadł mi do gustu.

























127 Violet Cream to prześliczny, pastelowy fiolet, natomiast 039 Sexy Red to propozycja dla kobiet " z pazurem" :D

























096 Starlight Night to propozycja dla wielbicielek błyskotek, szczególnie na zbliżający się karnawał.032 Biscuit jest z kolei delikatny i bardzo ładnie wygląda z syrenką.

























001 Strong White lubi płatać figle i marszczyć się na paznokciu ;/ 094 Pink Gold to najpiękniejsza błyskotka z całego asortymentu w odcieniu różowego złota.Piękniejszego nie znajdziecie.



Top i Baza to elementy niezbędne przy wykonywaniu hybrydy.A do zdobień typu sweterki niezbędny jest Top Matowy.


Swoją pracę z tymi lakierami oceniam na bardzo dobry.Wszystko ładnie ze sobą współpracuje i trzyma się odpowiednio długo.Jedyne na co mogę narzekać to właśnie ten biały, który potrafi miejscami kompletnie się nie zgrzać.Ale z tego co wyczytałam to nie tylko ja mam z nim problemy, więc wygląda na to, że to pewnie kwestia receptury czy coś.Na koniec dorzucę Wam kilka stylizacji z wykorzystaniem tych właśnie kolorków :) Z góry przepraszam za jakość niektórych zdjęć.









Co powiecie o moim uzależnieniu ? :) 

13 komentarzy:

  1. ja się jeszcze nie uzależniłam, planuję dopiero kupić zestaw startowy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj w klubie, mnie też hybrydy wciągnęły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój biały też świruje i sie marszczy ;(
    a kolor 000 przypadł mi mega do gustu, mam juz go na pazurkach w połaczeniu z biela i snieżynkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No kochana, ale masz kolekcję, zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że Twojego uzależnienia wcale nie trzeba leczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale piękna kolekcja:) i ta szkatułka:)

    OdpowiedzUsuń
  7. takie uzależnienia sa jak najbardziej zdrowe !

    OdpowiedzUsuń
  8. No cóż - piękne uzależnienie! :)

    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  9. Semilac - także moje uzależnienie :) Mam to samo z białym i niestety z czarnym ;/ Poza tymi dwoma bez zarzutu :)

    OdpowiedzUsuń