31.10.2015

Halloween 2015 : Skull Makeup

Witajcie,

To właśnie dziś przypada noc świętowana w krajach obu  Ameryk, a w szczególności w USA :) Dzisiejszej nocy z zakamarków wychodzą najstraszniejsze stwory, aby wedrzeć się w życie śmiertelników. Jeśli po zmroku spotkasz potwora strzeż się!! Taaa, jasne :D Tak naprawdę Halloween to tylko zabawa dla dzieciaków i łatwa kasa dla biznesu :) Przez jednych krytykowane a przez drugich obchodzone święto wywodzi swój początek z wierzeń dawnych Celtów. To właśnie tej nocy zasłona pomiędzy światem żywych i umarłych była najcieńsza i umożliwiała zabłąkanym duszom wejści do naszego świata. Dziś tysiące dzieciaków w Ameryce zapuka do drzwi sąsiadów po łakocie. A jeśli nie to cóż - Cukierek albo psikus ! :D

We wrześniu pokazałam Wam jedną z moich propozycji na Halloween'owy wieczór.Dziś mam dla Was drugą :) Jest to tradycyjny Skull Makeup z elementem nałożonego kawałka wyrwanej skóry. Do wykonania tego prostego look-u wykorzystałam wszystko to, co znajdziemy w domu: podkład,czarny cień, eyeliner, puder matujący, korektor i czerwony barwnik do ciasta :)







A Wy straszycie dzisiaj ? :D

24.10.2015

I Love Makeup Blushing Hearts

Witajcie,

Prawie wszystkie moje "blogowe" koleżanki siedzą właśnie na konferencji Meet Beauty w Warszawie i świetnie się bawią a ja w tym czasie piszę dla Was nowy post :D Dziewczyny, nawet nie wiecie jak Wam zazdroszczę tego wyjazdu ! Kto wie, może gdybym nie pojechała do Francji i wysłała zgłoszenie to siedziałabym teraz obok Was :) Ehh, nie ma co gdybać ! O czym dzisiaj ?
O przepięknym serduszku od Makeup Revolution <3



Peachy Pink Kisses to kolejna propozycja wypiekanych róży do policzków w uroczym opakowaniu. Do sprzedaży wprowadzony został jako jeden z czterech nowych produktów tej serii na początku tego roku. Na temat zewnętrznego wyglądu nie trzeba wiele mówić. Przepiękne kartonowe serduszko skrywa w sobie trzy odcienie różu umieszczone w plastikowym pojemniczku. Całość jest tak dobrze zabezpieczona, że nie trzeba się obawiać, że coś nam wyleci :)



Trzy harmonijne kolory dają na policzku efekt prześlicznej brzoskwinki. Jest to delikatny, rozświetlony rumieniec, który wygląda bardzo naturalnie. Produkt dobrze prezentuje się na twarzy i urozmaici najzwyklejszy makijaż. Mimo, że jest mocno błyszczący nie zawiera ani grama brokatowych drobinek i nie zalatuje " wiochą z bazaru" ( If you know what I mean :D ).


Jeśli chodzi o zapach, to ja go nie wyczuwam. Chociaż ja to jestem z grona osób, którym zapach kosmetyku jakoś specjalnie nie przeszkadza :)
Konsystencja jest sucha, jak na produkt wypiekany przystało aczkolwiek nie aż tak bardzo  :D Spotkałam się z bardziej suchymi strukturami produktów wypiekanych.


To serduszko to moja perełka. Nie dość, że uroczo wygląda to jeszcze świetnie się sprawdza i jest wielofunkcyjne - można go używać jako różu oraz jako rozświetlacza. Póki co nie posiadam innych produktów z tej serii więc nie jestem w stanie go porównać do poprzedników ale prawdopodobnie pokuszę się o jeden z typowych rozświetlaczy w serduszku.

Serducho kupić możecie w każdej drogerii internetowej. Jeżeli jesteście z Rzeszowa to dostaniecie je w sklepie Madlen znajdującym się w centrum Respan !! Ten sklep to moje odkrycie, ponieważ kosmetyki, które dotychczas mogłam zakupić tylko przez internet teraz mam stacjonarnie :D 

I jak, podoba Wam się serducho ? :) 







23.10.2015

Spotkanie na Kresach

Witajcie,


Dziś przychodzę z krótką informacją :) Otóż siedzi we mnie dusza organizatorki i nie jestem sobą, gdy czegoś nie organizuję.Od mojego ostatniego spotkania minęło już prawie pół roku więc postanowiłam zabrać się za nowe przedsięwzięcie :) Tym razem jednak postawiłam na piękny Przemyśl. Dla niektórych jest to koniec świata ale mam nadzieję, ze znajdą się chętni na Spotkanie  Blogerek na Kresach.



Spotkanie odbędzie się na przełomie listopada/ grudnia a dokładną datę i miejsce ustalę gdy zapełni się lista uczestników. Jeżeli więc prowadzisz bloga, chcesz poznać nowych ludzi i wymienić się doświadczeniami - powinnaś do nas dołączyć ! 

To bardzo proste ! 
1.Przesyłam mi wiadomość na adres karolinabajan@poczta.onet.pl w której krótko opowiesz o sobie i przedstawisz swojego bloga.
2.Czekasz na moją odpowiedź.
3.Cieszysz się spotkaniem razem z nami :) 

Dlaczego Przemyśl ?
Bo dotychczas wszystkie spotkania odbywały się w Rzeszowie i okolicach. Więc może tym razem coś nowego ? :) Jeśli jesteś z tego miasta, to nie muszę Ci go przedstawiać. Jeżeli jesteś przejazdem to serdecznie chcę Cię zaprosić do tego wiekowego serca tętniącego współczesnym życiem :)

Nie czekaj ! Napisz do mnie i spotkajmy się na Spotkaniu Blogerek na Kresach !


I pamiętaj: Przemyśl to :)

20.10.2015

Czy dla torebki warto zachowywać się jak bydło ?!

Cześć,

Dziś poruszę temat przewijający się co jakiś czas i powodujący, że zaczynam wątpić w ludzi. Będzie mowa o.... dantejskich scenach w Lidlu!! Jak zapewne każda z Was wie, ostatniej soboty na półki w sklepach sieci Lidl wjechały torebki firmy Wittchen za jedyne .... 269 zł. Normalny człowiek by pomyślał, że to spora suma jak za torebkę. Ale to nie byle jaka torebka! Najlepsze torebki z włoskiej skóry, których cena w salonach firmowych się aż 700 zł. Promocja całkiem kusząca. Ale nie o cenie chciałam pisać :)



Opowiem Wam całą moją historię z zeszłej soboty. Po godzinie 8.00 razem z siostrą pojechałyśmy do jednego z wyżej wspomnianych sklepów w Przemyślu. Było maksymalnie 20-25 min po otwarciu sklepu, gdy wkroczyłyśmy do środka, Co tam zobaczyłyśmy ?? Puste półki a wokoło nich gromady ludzi trzymających po kilka torebek w jednej ręce. Kłótnie, czatowanie aż ktoś się rozmyśli i jednak odłoży jakiś model, wyrywanie z ręki. A minęło raptem 20 min. od otwarcia sklepu...Pozostało nam zatem opuścić sklep z pustymi rękoma.


Ale to nie koniec mojej historii. Pojechałyśmy do drugiego sklepu " za mostem". Jedno spojrzenie wystarczyło, żeby zorientować się, że tu wcale nie jest dużo lepiej. Nie dużo ale zawsze trochę. Na półce zostało kilka torebek - w tym ta, którą widzicie na zdjęciach. Oczywiście tu także można było spotkać grupki obładowane torebkami, z zawiścią patrzące na właścicieli modeli, których nie udało się zdobyć. Dlaczego w tytule pojawia się stwierdzenie, że ludzie zachowywali się jak bydło ? Bo tylko bydło taranuje, niszczy i rozrywa. Miałam okazję rozmawiać z kierownikiem zmiany, który szukał poniszczonych egzemplarzy. Rozerwane zamki to nic nadzwyczajnego...


Wiecie co mnie najbardziej w tym całym fenomenie zastanawia?? Wszyscy w kółko płaczą, że pieniędzy brak, że bieda i nie ma za co żyć. A tu ? Przychodzą torebki do Lidla i nagle ludzie kupują po 5, 8 a nawet i 12 ( tak, Pani kasjerka skasowała jednej osobie aż 12 torebek!!). Prosty rachunek ? Proszę bardzo - 12x269 = 3 228. Ja nikomu do portfeli nie mam zamiaru zaglądać, ale trochę to nurtujące.

Takiego typu zachowania w Lidlu są na porządku dziennym. Bardzo często słyszy się o bitwach ( dosłownie!) w sklepie, tłumach ludzi koczujących pod sklepem na długo przed otwarciem, chamstwie i wyzwiskach. Czy naprawdę trzeba zachowywać się jak bydło ?

Siostra torebkę kupiła - bez wojny i wyzwisk. Jednak to, co tam się działo daje do myślenia. Powiedzcie co Wy myślicie na ten temat. Jesteście takiego zdania jak ja czy może całkowicie się ze mną nie zgadzacie ?

17.10.2015

Halloween w Blogerskim klimacie :)

Cześć,

Przyszła pora na relację ze spotkania, w którym uczestniczyłam dokładnie tydzień temu :) Był to oczywiście Blogerski Zlot Podkarpackich Czarownic w Łańcucie, organizowany przez Kasię Kolorowe Maliny oraz Asię Whatka. Oczywiście nie muszę pisać, że pomysł bardzo mi się spodobał :D Szczególnie cieszył mnie fakt, że spotkałyśmy się w (prawie) takim samym gronie co zawsze :)


Po raz kolejny spotkałyśmy się w restauracji Kamienica. Lokal bardzo przyjemny wizualnie, ale obsługa pozostawia wiele do życzenia. Nikt nie zechciał zebrać od Nas zamówień, a jak już zamówiłyśmy co trzeba to czas oczekiwania był hmmm spory. Miałam wrażenie, że mój kurczak z sałatki jeszcze sobie biega po zagrodzie i czekam aż go upieką :D


Na samym początku dziewczyny przeprowadziły aukcję na rzecz Tomka Depciucha, któremu pomagałyśmy również w styczniu na Noworocznym spotkaniu.Tym razem przeszłyśmy same siebie i wylicytowałyśmy na kwotę 921 zł !!!

Po licytacji i skonsumowaniu małego co nieco wysłuchałyśmy wystąpienia Naszego gościa - Pani Reginy z firmy Oriflame. Opowiedziała Nas szczegółowo na czym polega jej praca w firmie oraz co warto zakupić :) Na zdjęciu możecie zobaczyć Kornelię czającą się na perfumę, którą oczywiście wylicytowała ( otrzymałyśmy jeszcze kilka kosmetyków od P.Reginy i odbyła się mini licytacja :D ).



Oczywiście sesja zdjęciowa z przyborami od PinkDrink to obowiązek i świetna zabawa :D Chociaż początkowo Dziewczyny podchodziły do tego z dystansem to potem całkiem fajnie nam to wyszło :) No i miałyśmy też małą Modeleczkę i przyszłą Blogerkę- starszą córeczkę Naszej Kasi Amelkę :)

Na sam koniec dary losu od sponsorów :)

MUSE,Ambasada Piękna ,EuroFashion

JOKO,Eveline

Kaktus,Oriflame,Biała Perła ,Remedium Natura

Enklare,Barwa,Etja

AVA

Pumice,Akatja

Niestety dopiero po zrobieniu i ułożeniu w całość zdjęć zobaczyłam, że zagubił się puder od Jadwiga i pomieszałam upominki z kosmetykami z licytacji :) A po paru dniach dotarły do Kasi paczki z Natury i Essence :)




Do następnego !

08.10.2015

Podsumowanie lipca, sierpnia i września !

Cześć,

Chcę Was dzisiaj zaprosić na podsumowanie trzech ostatnich miesięcy. Z różnych powodów nie robiłam tego na bieżąco, więc w takim telegraficznym skrócie przedstawię wszystko dzisiaj :)
Zanim zacznę, odpowiem na pytanie: Gdzie byłam jak mnie nie było ?? Otóż po przeprowadzce do Rzeszowa ( tak, już niestety zaczęły się studia i praca licencjacka czeka aż ktoś ją napisze :D ) okazało się, że na nowym mieszkaniu nie ma internetu. Bosko c'nie ? :p Tak więc przez przeszło tydzień ratowałam się pakietem na telefonie, ale postów z telefonu pisać nie mogłam. Dlatego dziś prezentuje pierwszy post w nowym miejscu :) To co, cofamy się w przeszłość ? :)



Lipiec to czas, w którym napisałam dla Was najwięcej postów !!


Na początek Czerwień czerwieni nierówna, czyli post o moich czerwieniach w kufrze. Pokazałam Wam kilka czerwonych szminek i pokrótce opisałam każdą z osobna. Jeśli ktoś przeoczył to zapraszam TU.


W lipcu pojawiły się też dwa posty z serii TOP - Top 9 kosmetyków kolorowych i Top 7 kosmetyków do pielęgnacji. Oba posty cieszyły się całkiem sporym zainteresowaniem :) Jeżeli jeszcze nie poznałaś moich Top kosmetyków to zapraszam TU i TU.


Przy okazji prezentowania mojej paletki z MAC zmalowałam dla Was taki oto makijaż. Ciekawe co to za cienie ?? Zapraszam TU.


Miałyście również okazję zobaczyć mnie za jakieś 50 lat :D A to wszystko za sprawą Babcinej Charakteryzacji, którą znajdziecie TU.


W sierpniu trochę nam tu zapachniało :) Napisałam małą notkę o wosku Goose Creek Apple Bourbon. Czy się lubimy ?? Wszystkiego dowiecie się TU.


Jak zapewne każda kobieta lubię się czasem pochwalić. Dlatego też mogłyście poczytać o mojej wygranej paczce od Golden Rose :) Co w niej było ? Cała tajemnica tkwi TU.



Był też i kolejny makijaż :) Ale o nim wszystko znajdziecie TU.


Miałyście również możliwość poznania mojej opinii o gąbeczce do makijażu RT. Pokazałam ją z każdej strony, przeciętą wzdłuż i wszerz. Bardzo mnie cieszy, że ten post cieszył się sporym zainteresowaniem i chętnie wyrażaliście swoje zdania. Znajdziecie go TU.


Wrzesień to tak naprawdę tylko moja charakteryzacja. Niestety mało osób było zainteresowanych tym postem :( Może widok był zbyt drastyczny ? :D Więcej zdjęć TU.



I tak właśnie prezentowała się moja aktywność na blogu z ostatnich trzech miesięcy. Jak widać sierpień i wrzesień wyszły słabo i trochę bloga zaniedbałam ;/ Ale ciesze się, że w dalszym ciągu ktoś tu ze mną jest :) Więcej zdjęć możecie znaleźć na moim FP NicenailsBykarola oraz Instagramie karolinabajan.blog

Ja już się żegnam i uciekam kombinować jakieś przebranie bo już w sobotę Blogerski Zlot Podkarpackich Czarownic !!!! Nie mogę się odczekać kolejnego spotkania z Dziewczynami <3