25.09.2015

[Charakteryzacja] Halloween tuż tuż !!

Cześć,

Tak jak ostatnio zapowiadałam, zbliża się wielkimi krokami Halloween i z tej racji w globalnym świecie powoli zaczyna się pojawiać nawał pomysłów i propozycji na śmieszne, niecodzienne a nawet mrożące krew w żyłach wizerunki przeróżnych postaci. Korzystając z ostatnich wolnych chwil przed rozpoczęciem nowego semestru przygotowałam dla Was banalnie prostą i ( mam nadzieję) efektowną charakteryzację. Opiera się ona głównie na dużej ranie w miejscu oka ( trochę tak jakby mi oko wybuchło :D ).

Zapytacie jak to zrobiłam ??
Bardzo prostym i banalnym sposobem. Przy okazji postu z moją stylizacją na tegoroczne Juwenalia pisałam Wam o magicznej mieszance wody, gliceryny i żelatyny. Tym samym sposobem poradziłam sobie teraz. Oko zakleiłam chusteczką higieniczną a następnie żelem z dodatkiem czerwonego barwnika do ciast utworzyłam ranę. Efekt wzmocniłam sztucznym zasinieniem i gotowe :)
Proste ? :D









Jak sama rana jest niewystarczająca to zawsze można wzbogacić ją o jakiś dodatek. Ja włożyłam welon i stworzyłam swoją własną wersję gnijącej Panny Młodej :)


No i co powiecie ? :)


23.09.2015

Zakupy, przesyłki i najwyższa pora na wyniki !

Witajcie !

Wracam do bloga po prawie miesięcznej nieobecności ale musicie mi to wybaczyć :) Najpierw Francja, potem powrót i odpoczynek ( czyt. odsypianie ) a do tego nowy laptop ( czyt. zamęt z przenoszeniem plików i programów) i na koniec pakowanko bo już w niedzielę wracam do Rzeszowa. Jak widać czasu miałam bardzo mało i stąd moja nieobecność.

Z racji tego, że pod moją nieobecność kilka razy  mój dom odwiedził kurier i nabyłam kilka rzeczy postanowiłam zrobić post z nowościami :) Są tu moje zakupy kosmetyczne i nie tylko oraz paczki z konkursów. Jeżeli ciekawi Was co mam do pokazania to zapraszam do dalszej lektury.


Na początek prezent od mojego mężczyzny <3 Taką miłą niespodzianką zaskoczył mnie po moim powrocie. Piękny komplet z APARTU skradł moje serducho :) Żeby nie było,że jestem chwalipięta, przejdźmy dalej !


Firma MUSE Cosmetics przesłała mi wielozadaniową maskarę ERATO. Z tego, co do tej pory wyczytałam jest ona wielofunkcyjna - podkręca, pogrubia, wydłuża i jest hipoalergiczna. Muszę przyznać, że po paru użyciach nawet ją polubiłam. 


Do mojej kosmetyczki trafił również lakier hybrydowy firmy Semilac - Pink Gold. Kolor jest przepiękny, więc czekam tylko aż paznokcie odżyją po ciężkich czasach :D No i wreszcie znalazłam miejsce, gdzie mogę dostać Semilaca stacjonarnie !



Jakiś czas temu moja prostownica dokonała żywota więc trzeba było sprawić sobie nową. Wybrałam prosty, tani model firmy Sencor za 35 zł. Długo zastanawiałam się nad prostownicą firmy Remington za 130 zł ale biorąc pod uwagę fakt, że prostownicy używam bardzo rzadko jednak z niej zrezygnowałam. 



Przyszła pora na uzupełnienie braków w kufrze. W Inglocie zaopatrzyłam się w kolejny wkład kultowego pudru HD 505 i dobrałam mu do towarzystwa jasny puder o nr 503. W Rossmanie do koszyka poleciał ulubiony podkład Maybelline Affinitone.



Pod moją nieobecność przyszła spora paczka z Avonu a w niej same cuda. Płyn do kąpieli o cudownym zapachu mango, zestaw pielęgnacyjny śliwka i wanilią, pianka oczyszczająca do twarzy, sylikonowa szczoteczka do czyszczenia twarzy ( znalazłam jej jednak inne zastosowanie ), plastry na zaskórniki w żelu, maseczka błotna, tusz Super Shock XXL, Próbnik wraz z próbkami zapachów Avon, konturówka do ust w delikatnym odcieniu Pink Cashmere, szminka powiększająca usta 3D w odcieniu Bitten, błyszczyk Clear oraz perfuma Femme Icon. Na zdjęciu brakuje jeszcze kilku rzeczy, które już poszły w świat :)



Gorąca nowość na półkach czytelniczych, czyli 50 twarzy Greya oczami Christiana. Nie mogłam przejść obojętnie obok tej pozycji. Skorzystałam z rabatu - 20 % w księgarni Matras i kupiłam, żeby przekonać się czy jest równie dobra jak pikantna trylogia. Hmmm....po przeczytaniu 200 stron mam mieszane uczucia ;/ 


A oto i paczucha od firmy CD :) Powiem szczerze, że kopara mi opadła jak zobaczyłam ile tego jest ! Liczyłam na dwie - trzy rzeczy a tu proszę :D Oczywiście jest to nagroda za konkurs organizowany przez Madzię Immenseness i firmę CD. 


Zakupowe szaleństwo w Biedronce ? Czemu nie ! Cudowne kosmetyki Tuttifrutti to najlepsza z możliwych opcji. Kocham ten intensywny zapach <3 Skusiłam się też na zestaw do włosów z Pantene i nawilżający krem na dzień L'Oreal Paris.


Zbliża się nowy semestr na uczelni więc trzeba zainwestować w wygodne butki. Takie też znalazłam w sklepie Deichmann :) Bardzo fajne, nietuzinkowe buty sportowe z kolekcji Margaret  mieniące się na kilka kolorów. Póki co robią furorę :D 


Na sam koniec nabytek, o którym już wspomniałam na początku. Stary laptop...no cóż, jest już stary ;/ Trzeba było wymienić go na nowy. Trochę to zabolało moją kieszeń ale nie było zmiłuj :)


Więcej nowości juz nie mam :) Bardzo mnie ciekawi Wasze zdanie na temat rzeczy Wam znanych - może jakiś kosmetyk nie przypadł Wam do gustu albo macie jakieś spostrzeżenia odnośnie książki ??  Dajcie znać w komentarzach :)


A teraz przyszła dłuuuuuuugo wyczekiwana chwila. Wyniki konkursu dawno zapowiedzianego i przedłużanego z racji małej liczby zgłoszeń. Niestety jest ich tylko 18 więc nagroda powędruje do jednej osoby, a o tym kto to będzie zadecydują odpowiedzi na pytanie konkursowe.

Zatem zestaw kosmetyków skompletowany z zawartości obu zestawów otrzymuje "Szyję więc jestem"

" Jak wakacje to zdecydowanie dobra książka! Opalając się nie wyobrażam sobie totalnego nic nie robienia,dla tego zawsze zabieram ze sobą coś do poczytania.Niedawno w moje ręce wpadła "Trylogia kosmiczna" C.S.Lewis'a.Ostatnio nad jeziorem tak bardzo się zaczytałam,że nie zauważyłam kiedy zaszło słońce.Gorąco polecam taki "niezbędnik"."

Twoja odpowiedź najbardziej przypadła mi do gustu, ponieważ sama też czasami potrafię zapomnieć o otaczającym mnie świecie i zagłębić się w czytaną historię :) 

Czekam 3 dni na wiadomość na adres karolinabajan@poczta.onet.pl . 


To by było na tyle z dzisiejszego postu. Postaram się być tu teraz częściej i nawet myślę o jakiejś charakteryzacji bo przecież juz za miesiąc Haloween, a za dwa tygodnie Blogerski Zlot Podkarpackich Czarownic :)