31.08.2015

Ogłoszenia Parafialne !!


Witajcie Kochani !


Bardzo szybko skrobię posta z kilkoma informacjami na najbliższe dwa tygodnie. Nieoczekiwanie jutro wyjeżdżam do Francji i nie będzie mnie tutaj bo o Internecie w winogronie mogę zapomnieć :D
Dziś kończy się Wakacyjne Rozdanie, które przyciągnęło strasznie mało zgłoszeń :(
Z racji tego, że teraz biegam jak głupia i myślę co by tu do walizki spakować nie mam czasu na przeczytanie nawet tyk kilkunastu zgłoszeń i wybranie zwycięzców. Ale nie bójcie się, rozwiązanie i wysyłka nagród odbędą się zaraz po moim powrocie :)

Wszystkie podsumowania i recenzje nadrobię pod koniec września więc nie opuszczajcie mnie :D
Cóż tu więcej powiedzieć ? Życzcie mi powodzenia i trzymajcie kciuki, żebym chociaż trochę zobaczyła Paryż <3

Tradycyjnie dorzucam od siebie fotkę z durnymi minami :)


29.08.2015

RT Miracle Complexion Sponge !

Witajcie,

Tak jak zapowiadałam na Instagramie i profilu na FB przychodzę, żeby poopowiadać o tym, jak sprawdziła się u mnie pomarańczowa gąbka do makijażu RT Miracle Complexion Sponge. Gąbeczka gości u mnie od grudnia więc musicie mi wybaczyć jej obecny stan. Co mnie w niej zauroczyło? A może się nie dogadałyśmy?? Zanim odpowiem na te pytania przedstawię dzisiejszą gwiazdę.

Real Techniques to firma, która specjalizuje się w produkcji wysokiej jakości syntetycznych akcesoriów do makijażu. Miracle Complexion Sponge została stworzona, aby ułatwić idealne rozprowadzenie podkładu, korektora i wszelkiego rodzaju innych kosmetyków płynnych/kremowych. Czy zatem zdała swój egzamin ??



Tak właśnie wygląda gąbka po zwilżeniu wodą, kiedy jej objętość zwiększa się o połowę. A skoro już jesteśmy przy objętości to zacznę od faktury. Gąbka z RT jest zdecydowanie bardziej zbita i twardsza niż inne gąbeczki ( np. BB). Bardzo przypomina mi zwykłe, silikonowe gąbeczki do podkładu, które możemy dostać za kilka złotych w każdej drogerii. Niestety jest jeden wielki minus związany właśnie ze zbitą fakturą produktu. Gąbka bardzo nasiąka wodą i ciężko jest wypłukać z niej pozostałości po mydle czy nawet wycisnąć resztki wody - co za tym idzie, strasznie długo schnie.

Budowa tej gąbki również jest nietypowa. Ma kształt jajka z ostrym czubkiem i płasko ściętą końcówką. Taki zabieg miał na celu ułatwienie użytkownikowi aplikacji produktów w okolicach nosa i pod oczami. Ja jednak szczerze muszę przyznać, że ta płaska końcówka niezbyt mi się przydała. 



Praca z nią to prawdziwa przyjemność. Ja jednak zmodyfikowałam jej zastosowanie. Najczęściej stosowałam ją do stemplowania podkładu po aplikacji pędzlem i do korektora. Co daje stosowanie takiej gąbki ? Bardzo ładny, naturalny efekt. Niestety aplikacja podkładu jest dość czasochłonna - dlatego zawsze nakładam podkład pędzlem i wykańczam gąbką :) 

Jak możecie zaobserwować na zdjęciu powyżej, moja gąbka RT dokonała dziś żywota ( chociaż tak się zastanawiam czy nie zostawić sobie tych małych kawałków do korektora). 

Czy polecam ? Jak najbardziej, ponieważ jest to bardzo dobry produkt w niskiej cenie ( ok 30 zł, co w porównaniu do BB jest śmieszną ceną ). Będzie to dobra opcja dla osób, które dopiero uczą się aplikować podkład za pomocą gąbki. 

Ciekawi mnie, jakie są Wasze opinie o tym produkcie:) Za jakiś czas może pojawi się tu porównanie RT z gąbką KillyS której obecnie używam. Byłybyście zainteresowane ? 


27.08.2015

Makijaż: Na dzień i od święta !

Witajcie,

Znów przez kilka dni bez przyzwoitego Internetu ... Mam tego pecha, że w mojej okolicy często zdarzają się "masowe uszkodzenia" i nie mam już siły ani ochoty na kolejne konwersacje z pracownikami TP :/ Ale ten czas bez dostępu do sieci zaowocował nowym makijażem. Nada sie zarówno na wersję dzienną jak i od święta :)



TWARZ:

 - Prime nad Fine Anti-Red Base Catrice
- Skin Balance Pierre Rene ( zmieszałam dwa odcienie ale nie pamiętam nazw )
- Deluxe Brightener Wibo
- True Match Concealer  1 Ivory L'oreal Paris
- Puder ryżowy Ecocera
- Puder HD 505 Inglot
- Róż do policzków RR11 Vipera
-Vivid Baked Highlighter Makeup Revolution

BRWI:

- Cień do brwi 559 Inglot
- Żel do stylizacji brwi Revitalash


OCZY:

- Perfect Match Concealer 1 Ivory L'oreal Paris
- Cień do powiek Kaszmir Paese
- No Comment - Makeup Revolution No Photos Please
- Adoration - Makeup Revolution No Photos Please
- Barely Pink - Makeup Revolution Flawless
- Lowlite - Makeup Revolution Flawless
- Highlite - Makeup Revolution Flawless
- Big Volume Explosion Mascara Eveline Cosmetics
- Bell Waterextreme Mascara
- Biała kredka Mariza


USTA:

- Carmex
- Pomadka Inglot 502







Tak to właśnie wygląda :) Można powiedzieć, że to dość delikatny makijaż ale wystarczy odrobinę go przyciemnić i przeistoczyć w wieczorowy:) Jak się widzi ??

25.08.2015

Zakochana w słowie !!

Cześć !

Dzisiaj bardzo krótko, ponieważ chcę Was zaprosić do odwiedzenia drugiego brata, czyli nowego bloga zakochanawslowie.blogspot.com :)

Postanowiłam stworzyć osobny blog dla książek, żeby nie robić tu "grochu z kapustą" i pozostać tylko w tematyce urodowej.

 Czy to dobra decyzja ?
Nie wiem, ale spróbować zawsze można. Oczywiście tu w dalszym ciągu będzie moje "centrum dowodzenia " i nie mam zamiaru Was zaniedbać.

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniecie ze mną na dłużej tu i u Zakochanej w słowie :)

Już teraz zapraszam na pierwszy post ( w zasadzie to drugi :p ) w którym opowiadam o serii Julianny Baggott " Świat po wybuchu ".

24.08.2015

Golden Box ! - Jak grać żeby wygrać.

Cześć,

Lubicie wygrywać ? Kto nie lubi :D Ja bardzo lubię ale rzadko mi się to udaje :D Jednak czasem los mi sprzyja i dostaję małą przesyłkę, tak jak było i tym razem :) Ale zacznijmy od początku... Pewnego, słonecznego poranka wstałam z masą energii i musiałam coś z tym zrobić. Trafiłam na konkurs na profilu Golden Rose i pomyślałam " Czemu nie ?? ". Całość polegała na tym, aby w kreatywny sposób pokazać kosmetyki GR na wakacjach w jednej z trzech kategorii : Podróżniczka, Imprezowiczka i Plażowiczka. Szybciutko przeleciałam po zgłoszeniach i stwierdziłam, że wszystkie są praktycznie takie same więc ja muszę wymyślić coś niespotykanego. Tak właśnie narodził się pomysł na " Plażę Golden Rose " :D


Nagrodą w konkursie był wypchany nowościami Golden Box. Zawartość była dla mnie zagadką do samego konca, chociaż wiedziałam jakiego typu kosmetyków mogę się spodziewać.


Pudełeczko jest cudowne. Śliczna szata graficzna i bardzo solidne wykonanie sprawiły, że służy mi teraz jako miejsce na odżywki, mgiełki itp. A co czekało na mnie wewnątrz ?? 


Woda toaletowa Apple Roxanne skradła moje serce. Malutkie jabłuszko bardzo ładnie wygląda i do tego  ślicznie pachnie.Mimo, iż ma tylko 18 ml to i tak z chęcią zakupię kolejne opakowanie. Cena tego maleństwa to 9,90 zł.


Golden Rose Express Dry 11 to ładny, pastelowy błękit. Produkt jest szybko schnący i dostępny aż w 75 kolorach. Mam go teraz na paznokciach i śmiało mogę stwierdzić " Petarda!!". Cena lakieru to 4, 90 zł.


Matte Top Coat gości u mnie już drugi raz. Ogólnie produkt jest bardzo fajny ale ostatnim razem dość szybko zaczął zostawiać na paznokciu pęcherzyki z powietrzem i powstawały brzydkie dziurki. Jak będzie tym razem zobaczymy za jakiś czas. Cena to 8, 90 zł.


3D Fantastic Lash Mascara ma za zadanie podrasować wygląd rzęs. Posiada sylikonową szczoteczkę , a ja niestety za takimi nie przepadam ;/ Zobaczymy jak się sprawdzi, ale mam mieszane uczucia. Cena wynosi równe 15 zł.


4in1 Complete Care czyli odżywka do paznokci. Czytając ulotkę ma się wrażenie, że całkowity "full wypas ". Osobiście rzadko stosuję odżywki do paznokci i nie tylko, ponieważ jestem strasznie niesystematyczna. Zawsze  zapominam, że mam coś nałożyć czy nawet zażyć tabletkę ! Cena 12, 90 zł.


Matte Lipstick Crayon 10 to nowość firmy. Ten produkt cieszy mnie najbardziej z całej paczki. Pomadka jest tak samo fenomenalna jak kultowe już Velvet Matte. Pięknie wygląda na ustach, jest trwała i nie wysusza. Czego chcieć więcej ? Cena 11,99 zł.


Dream Lips Liner 521 chyba trafił tu celowo, ponieważ odcień idealnie pasuje do pomadki. Jeżeli tak, to wielki plus za przemyślane kompletowanie nagród dla firmy. Cena 6, 30 zł.


Dream Eyes Liner 426 to cielisty odcień na linię wodną. Bardzo fajna, nie rzuca się w oczy tak mocno jak biała. Mogłaby być ciut bardziej napigmentowana, ale jest ok :) Cena 6, 30 zł. 


Taką właśnie dostałam nagrodę za odrobinę kreatywności. Żeby wygrać, trzeba grać :) Co myślicie o tych kosmetykach ? Z chęcią się dowiem jak Wam się podobają :)

A na koniec przychodzę po radę. Moi Drodzy, od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie pewna myśl. Otóż, tak się składa, że jestem molem książkowym i mam ich całkiem sporo i pomyślałam, że będę się z wami dzielić swoimi spostrzeżeniami itp. Tylko nie wiem, czy lepiej założyć drugiego bloga poświęconego tylko i wyłącznie książkom, czy może posty książkowe publikować tu ? Doradźcie jak Wy to widzicie bo ja jestem w kropce :) 

18.08.2015

Smells like Apple Burbon !

Cześć,

Wracam do wirtualnego życia. Po długiej rozmowie z obsługą klienta udało mi się odzyskać internet. Mam nadzieję, że już na stałe bo te kilka tygodni  dały mi się we znaki. Korzystając z chwili przygotowałam pachnący post o woskach Goose Creek Home Fragrance.


Goose Creek to amerykańska firma, dość świeża na polskim rynku. W swojej ofercie ma woski oraz świece w słojach, których czas palenia wynosi 80 h ( oczywiście świec, nie wosków :D ). Czym są woski od Goose Creek i co sprawia, że są tak wyjątkowe ? 

Woski wykonane są z wosku sojowego wspomaganego dużą ilością olejków zapachowych. Dzięki temu ich konsystencja jest tłustawa i z łatwością można dzielić je na kawałki. Ich pojemność jest 3 x większa niż Yankee Candle i wynosi aż 59 g. Każdy wosk podzielony jest na 6 mniejszych kawałków i zamknięty w plastikowym pojemniczku ułatwiającym przechowywanie. Zdecydowanie lepsza opcja niż foliowe woreczki wspomnianych wcześniej YC. Zaraz po zdjęciu wieczka ( a nawet jeszcze przed) czuć mocny, nasycony aromat dlatego trzeba uważać, żeby nie przesadzić z rozmiarami topionych kawałków.



Miałam przyjemność testować wosk o nazwie Apple Burbon, który kojarzy mi się z jesienią i zbiorami w sadzie. Połączenie jabłek, cynamonu i Burbonu stworzyło niesamowicie przyjemny i bardzo nasycony aromat, który sprawdzi mi się w jesienne wieczory przy rozpalonym kominku i lampce wina ( albo szklaneczce Burbonu :D ). Mówiłam już, że są bardzo wydajne ? Otóż cały wosk podzielono na 6 mniejszych kostek, przy jednym paleniu spokojnie wystarczy pół kostki bo zapach jest mocny i można przesadzić. Daje nam to razem aż 12 aromatycznych wieczorów ! Czego chcieć więcej ? :)

Cena pojedynczego wosku to 22 zł, co w obliczu wydajności jest dobrą ceną. Zakupu możecie dokonać u wyłącznego dystrybutora marki na stronie https://www.pachnacawanna.pl.

Próbowałyście już tych pachnidełek ? :)

12.08.2015

Makijaż: Give me some blue !

Witajcie,

Wreszcie po dwóch tygodniach udało mi się opublikować post ! Niestety internet tak świrował, że o dodaniu postu nie było mowy. Powoli sytuacja zaczyna się polepszać i mam nadzieję, że teraz już wszystko będzie się ładnie dodawało :) Dziś mam dla Was makijaż, dość mocny, dla odważnej Panny Młodej lub po prostu na imprezę. Ci z Was, którzy śledzą mnie na Instagramie ( karolinabajan.blog ) lub na Fb już go wczoraj mogli zobaczyć. Jeżeli nie jesteś ze mną na żadnym z tych kont to masz okazję zobaczyć go teraz :) Na początku jednak przedstawię listę kosmetyków.


TWARZ
- Prime nad Fine Anti-Red Base Catrice
- Affinitone 03 Light Sandbeige Maybelline
- Skin Balance Pierre Rene
- Deluxe Brightener Wibo
- True Match Concealer  1 Ivory L'oreal Paris
- Puder ryżowy Ecocera
- Puder HD 505 Inglot
- Róż do policzków RR11 Vipera
-Vivid Baked Highlighter Makeup Revolution

BRWI
- Ultra AQUA Brow Tint Light
- Cień do brwi 559 Inglot
- Żel do stylizacji brwi Revitalash

OCZY
- Perfect Match Concealer 1 Ivory L'oreal Paris
- Cień do powiek Kaszmir Paese
-  Celebrate - Oh So Special Sleek
- Gateau - Oh So Special Sleek
- The mail - Oh So Special Sleek
- Noir - Oh So Special Sleek
- Satynowy beż z palety PUPART
- Aqua Dream Eyes Like Angels Makeup Revolution 
- Duraline Inglot 
- Big Volume Explosion Mascara Eveline Cosmetics
- Połówki Demi Wispies Ardell

USTA
- Carmex
- Mariza Selective 01
- Divine Makeup Revolution






Chciałam tu też poruszyć kwestię konkursu. Kochani, ja o nim pamiętam ale z racji tego, że od jakiegoś czasu nie miałam jak działać na blogu po prostu stwierdziłam, że przedłużamy jego trwanie do końca wakacji :)