28.07.2015

Moje TOP 7 kosmetyków do pielęgnacji !

Cześć,

Nieco ponad tydzień temu opublikowałam swoją listę TOP 9 kosmetyków kolorowych ( jeżeli przegapiłaś to znajdziesz ją TU ). Przyjęła się ona bardzo entuzjastycznie i część z Was pisała, że tego typu posty są lubiane i pożądane. Zawsze to jedna u drugiej może podpatrzeć kilka perełek  :D Dlatego też dzisiaj chcę Wam pokazać ulubione kosmetyki do pielęgnacji. Naliczyłam ich tylko siedem i juz tu zaznaczam, że nie znajdziecie w tym zestawieniu żadnych kremów. Co prawda już przekroczyłam ten pułap magicznej dwudziestki i powinnam powoli zaprzyjaźniać się z kremami ( chociażby pod oczy ) ale ulubieńców w tej kategorii nie mam. Pojawią się tu peelingi, maseczki i żele zaprzyjaźnione z moją buzią. Półka cenowa na każdą kieszeń więc każdy może sobie na nie pozwolić :) To co, zaczynamy ? :)


Allverne Hypoalergiczna Woda Micelarna firmy dość świeżej na polskim rynku. Trafiła w moje ręce z polecenia ekspedientki w drogerii Wispol, gdy szukałam produkty do oczyszczania twarzy dziewczynom przed makijażem. Pani przyniosła mi ładnie wyglądającą, pół litrową butlę i stwierdziła, że ten produkt sprawdzi się idealnie. Pierwsze co mi przyszło na myśl to " No pięknie, teraz pewnie mi zaśpiewa z 50 zł za taka dużą butlę.". Oczywiście nic z tych rzeczy :) Ku mojemu zdziwieniu, woda kosztowała mnie tylko 17 zł. Dlaczego tu jest ? Bo ładnie oczyszcza buzie przed makijażem ( warto pamiętać, że trwały makijaż to nie tylko umiejętnie nałożone produkty ale także odtłuszczenie skóry ) i dobrze radzi sobie z demakijażem. Jest wielofunkcyjny i bardzo wydajny. Produkt skierowany jest do każdego rodzaju skóry i jest hypoalergiczny a do tego zawiera pH ludzkich łez. Dla mnie ten kosmetyk to połączenie skuteczności z wydajnością. 


Lirene Głęboko oczyszczający peeling gruboziarnisty to moje odkrycie. Do czasu jego zakupu używałam peelingu z BeBeauty ( o nim poczytacie trochę niżej ) ale los chciał, że natknęłam się na to cudo. Bardzo ładnie radzi sobie z usunięciem martwego naskórka, wygładza buzię i usuwa nadmiar sebum ( bardzo łatwo to sprawdzić po intensywności świecenia się twarzy, szczególnie w strefie T ). Zawiera w swoim składzie wyciąg z czarnej borówki. Po jego użyciu buzia jest gładziutka i wręcz aksamitna. Cena produktu to 12 zł za 75 ml.


Mariza Maseczka nawilżająca sprawdza się u mnie jako "podkład" przygotowujący twarz do dalszych zabiegów. Maseczka ma konsystencję kremu, ładnie się wchłania i pozostawia skórę odświeżoną i nawilżoną. W swoim składzie posiada kwas hialuronowy i algi morskie. To, co się nie wchłonie zbieram wacikiem i po paru minutach robię peeling. Niestety jest słabo wydajna ale maseczka w tubce bardziej odpowiada moim gustom niż te w saszetkach. Za 60 ml musimy zapłacić 16 zł. 


Nacomi Mydło czarne już Wam kiedyś opisywałam, więc myślę, że nie ma sensu pisać drugi raz to samo. Ciekawych tego śmierdziuszka odsyłam Tu :) 


BeBeauty Delikatny żel-krem łagodzący  rozpoczyna serię produktów z Biedronki. Żel jest przeznaczony do mycia twarzy i usuwania makijażu. Z demakijażem radzi sobie słabo, ale przy oczyszczaniu twarzy rano sprawdza się dobrze. Tani, dobry - co tu dużo mówić :) 


BeBeauty Normalizujący żel peeling oczyszczający był moim ulubionym peelingiem do czasów tego z Lirene. Nadal od czasu do czasu go używam. Jest bardziej delikatny od poprzednika ale wciąż dobrze sobie radzi z usuwaniem martwego naskórka.


BeBeauty Micelarny żel nawilżający jest zdecydowanie najlepszym żelem do demakijażu jaki kiedykolwiek miałam. Nic nie radzi sobie z demakijażem tak jak ten żel. Wykończyłam już kilka opakowań i nic - ani płyny micelarne, płyny dwufazowe, mleczka - nie sprawdziło mi się tak jak ten taniutki żel. Nie pamiętam dokładnie ale te wszystkie żele kosztują chyba ok. 10 zł. 


Tym oto akcentem z Biedronki kończę swoją listę ulubionych kosmetyków do pielęgnacji. Jestem ciekawa jak u Was wygląda takie zestawienie :) A może któraś z Was nie polubiła się z tymi produktami ? Dajcie koniecznie znać ! :)



12 komentarzy:

  1. Znam maseczkę z Marizy - oddałam siostrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też lubię ten peeling z Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy post :) Zachęcająco prezentuje się peeling z lirene, mam nadzieję że sprawdziłby się do mojej mieszanej cery i chyba pomyśle nad jej zakupem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam te żele z biedry i na ich temat mam dokładnie takie same odczucia. Kusi mnie ten peeling z Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest kilka perełek dobrze mi znanych i lubianych :) Zwłaszcza żele biedronkowskie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. O, widzę tu moje ulubione żele z Biedronki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawi mnie peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przy okazji mam zamiar przetestować coś z biedronkowych kosmetyków, na razie znam tylko płyn micelarny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś używałam tego żelu z biedronki i tak średniaczek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam nic z tych rzeczy ale muszę przyznać, ze te produkty z Biedronki mnie kuszą :)
    http://loveecosmetics.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię ten różowy żel z Biedry - ma piękny zapach ♥

    OdpowiedzUsuń