14.07.2015

Czerwień czerwieni nierówna !

Cześć,

Dzisiaj mam dla Was post o czerwonych pomadkach ( i jednym błyszczyku). Czerwień wiele ma twarzy i właśnie tutaj pokarzę Wam kilka z nich. Jedne pomadki lubię mniej, drugie bardziej. Będą tu te tańsze i te troszkę droższe. Myślę, że każda znajdzie coś dla siebie :) To co, zaczynamy ??


Golden Rose  Velvet Matte Lipstick 24 to pomadka chyba wszystkim znana. Seria velvet matte zyskała wielu zwolenników i pomadki śmiało można nazwać mianem kultowych. Jest to czerwień przełamana pomarańczą o matowym wykończeniu. Bardzo ładnie prezentuje się na ustach. Ma delikatnie suchą konsystencję ale nie ma problemów z jej rozprowadzeniem. Spokojnie wytrzymuje na ustach długie godziny. Nie jest to typowa czerwień, ale jedna z najlepszych w moich zbiorach.Cena ok 10 zł


Glazel Visage nr 6 jest dużo ciemniejsza od poprzedniczki. Dla mnie jest to taka zgniła czerwień, która na ustach wygląda średnio. Zawiera w sobie delikatne drobinki ale nie są one aż tak widoczne. Pigmentacja jest średnia i trzeba się trochę natrudzić przy jej aplikacji. Trwałością nie powala. Bardzo łatwo o prześwity, a wykończenie daje dość ''mokre" ;/ Cena : ok. 27 zł


deBBY 27 jest niemalże identyczna jak pomadka z Glazel Visage. Na ustach wyglądają praktycznie tak samo. Ma matowe wykończenie i dość ładną pigmentację. Trwałość jest zadowalająca dopóki nie zaczniemy jeść albo pić. 


Douglas Lipstick Matte 6 Smoothie framboise to prawdziwa, chłodna, czerwona czerwień. Ma bardzo dobrą pigmentację i nie sprawia problemów we współpracy. Potrafi utrzymać się długie godziny bez włażenia tam, gdzie nie trzeba. Idealna do makijażu francuskiego :) Cena: 45 zł.


Rival de Loop 08 red earth jest taka trochę krwista. Dużo cieplejsza od poprzedniczki, o bardzo delikatnej i wręcz masełkowej konsystencji. Pigmentacja jest średnia i można natknąć się na prześwity. Może włazić w bruzdki wokół ust ale za to obłędnie pachnie :D Jeżeli chodzi o trwałość to tak na 4.0. 


Sensique Trendy Colour Lip Gloss 131 to błyszczyk, a znalazł sie tu dlatego, że jak na błyszczyk jest całkiem dobry. Daje dość mocne krycie i nie jest zbytnio lejący. Ma w sobie delikatne drobinki, jednak nie rzucają się one w oczy. Można go stosować zarówno w pojedynkę, jak i nawierzchniowo.Cena: 9 zł.


Niby jedna czerwień a tyle odcieni :) Zdecydowanie prym wiedzie tu pomadka z Golden Rose, a tuż za nią czerwień z Douglasa :)
Posiadacie któryś z pokazanych tu produktów ? 





13 komentarzy:

  1. U Ciebie na ustach podoba mi się każda czerwień- jednak jakbym miała wybrać jeden odcień, który wygląda najładniej to ten z Douglasa:)
    Do mnie czerwień chyba jakoś nie pasuje :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten błyszczyk się ślicznie prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam mało czerwieni ;) A żadnej z opisanych osobiście nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale Ci ładnie z czerwonymi ustami ! :D
    Mi jakoś niespecjalnie pasuje czerwień,ale czasem używam od IsaDory,którą dostałam w jednym z pudełek Shiny.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja dla siebie nie znalazłam nic bo nie lubię czerwonych ust. Źle się w nich czuję. Ale u /ciebie wszystkie prezentują się pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj prawda - czerwień a czerwień to nie to samo ;) sama mam kilka czerwonych szminek i błyszczyków do ust i każdy kosmetyk prezentuje się inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czerwień na ustach to u mnie punkt obowiązkowy, mam ich mnóstwo ;) Najbardziej lubię te chłodne, klasyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czerwień przez cały rok króluje na moich ustach ;) najbardziej jednak lubię pisaki Astor ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. z Twoich szminek podoba mi się najbardziej ta z Golden Rose ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ta z Douglasa jest przepiękna <3

    OdpowiedzUsuń
  11. pierwsza i z Douglasa najlepsza! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W każdej wyglądasz pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie jestem przekonana do pomadek z GR. Mam wrażenie, że malując się nią, na krawędziach strasznie "szarpie". Nie ma efektu pięknej linii. Ale fakt, kolor jest obłędny. :)

    OdpowiedzUsuń