17.07.2015

#1 Zbublowani !

Cześć,

Dziś pragnę Wam przedstawić nową serię na blogu o nazwie Zbublowani. Zapewne już się domyślacie o co chodzi :p Otóż czasami zdarza mi się natrafić na produkt, który okazuje się totalnym bublem prosto do kosza. Dlatego też postanowiłam dzielić się z Wami tymi "perełkami", bo po co macie tracić pieniądze i się rozczarować tak jak ja ?? Póki co mam dwa buble i jeden z nich zaraz przedstawię. Tak więc Panie i Panowie ( chociaż wątpię żeby byli tu jacyś Panowie :D ) jest mi zaszczyt przedstawić największy bubel wszechczasów - MUA Luxe London Lip Laquers Serene.



Niech Was nie zmyli serducho !! Ten produkt to totalny badziew ;/ Myślałam, że może mam pechowy egzemplarz ale nie ! Poszperałam na polskich i angielskich kanałach na You Tube i okazało się, że cała ta seria jest do niczego. Co prawda niektóre dziewczyny kombinowały z bazami, błyszczykami itp. ale zbyt wiele to nie dało ;/ 


Lakier ma bardzo ładne opakowanie i to chyba jedyny plus :D Skusiłam się bo myślałam, że jak lakier to pewnie będzie trwały i tym podobne ale już po otwarciu okazało się, że jestem w wielkim błędzie. Okazało się, że jest dość gęsty ale ok, to się jeszcze da przeżyć. Zabrałam się za malowanie i lipa. Ciężko jest pokryć usta równomiernie, tworzą się smugi i wygląda to źle. Do tego wszystko tak szybko zastyga, że nie ma szans na poprawki. Po chwili na ustach mamy suchą, matową skorupę, która okropnie się odcina i zaczyna pękać. 


Pierwsze zdjęcie pokazuje produkt zaraz po nałożeniu. Zdjęcie poniżej po 2-3 min.
Ale to jeszcze nic. Zobaczcie jak ładnie się zmywa :)


Ładnie, co nie ? :) 


Jak same widzicie produkt w pełni zasłużył na miano bubla. Kosztuje ok. 15 zł i było to najgorzej wydane 15 zł w moim życiu. Oficjalnie leci do kubła :)
A może któraś z Was ma go w ulubieńcach ? :) 

P.S. Nie wiem dlaczego, ale jak jest słoneczny dzień to zdjęcia wychodzą jakieś takie chłodne ;/ 




20 komentarzy:

  1. omatkoboskokochano :O faktycznie mega bubel :D

    OdpowiedzUsuń
  2. haha aż się zaśmiałam :D tragedia

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm, ja mam z tej serii kolor Reckless, ciemną czerwień, i powiem szczerze, że ją lubię. Kryje dobrze, jest trwała. Faktycznie, po paru godzinach czasem skruszy się od wewnątrz, ale mam wiele matowych pomadek w płynie i tylko Sephora i Nyx się nie kruszą. W każdym razie, nie oceniam swojej jako bubla ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta się kruszy po paru minutach :D Może czerwień jest jakaś lepsza :)

      Usuń
    2. Moja tak po 3-4 godzinach i tylko od wewnętrznej strony ust się kruszy. Niewykluczone, że to kwestia mocniejszego koloru i innego pigmentu, już wielokrotnie się przekonałam, że różne kolory z tej samej serii zachowują się zupełnie inaczej ;) Z lakierami do paznokci też tak często mam :) No chyba, że u mnie to się lepiej trzyma, ja ogólnie nie mam tendencji do "zjadania" szminek i wszystko długo się u mnie utrzymuje :)

      Usuń
  4. Mam odcień FUNK i też beznadzieja

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj faktycznie, mały koszmarek.

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię takie serie, bo czasami lepiej uczyc się na czyichś "błędach" hah

    OdpowiedzUsuń
  7. łooooooo matko! Będę się trzymać o tego z daleka!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę przyznać w życiu nie widziałam czegoś takiego koszmar

    OdpowiedzUsuń
  9. No widać na pierwszy rzut oka - 15 zł zmarnowane ...

    OdpowiedzUsuń
  10. Tragedia! Na poczatku myslalam, ze namalowane w Paincie :P

    OdpowiedzUsuń
  11. O kurcze rzeczywiście tragedia. Nie miałam tego produktu i bardzo się cieszę ;).

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja koleżanka ostatnio miała ten produkt, poleciałam na ładny kolor, a jak się uśmiechnęłam to tak jakby mi pękła skóra na ustach i czułam jakbym piasek miała na ustach z gumą do żucia razem. Masakra!

    OdpowiedzUsuń