20.06.2015

Sunshade Minerals zestaw 15 pędzli - hit czy kit ?

Cześć !

U Was też taka jesienna pogoda? Zimno, mokro i do d**y ;/ Gdzie to lato ja się pytam ??!! Ale ja nie o tym dzisiaj.Przyszła pora na recenzję pędzli, których używam już od grudnia i mogę kilka słów na ich temat powiedzieć.Przed świętami przyszedł do mnie zestaw 15-stu pędzli z Sunshade Minerals i do dzisiejszego dnia towarzyszy mi w codziennym ( i nie tylko ) makijażu.


Zestaw jest edycją limitowaną pędzli produkowanych przez firmę LancrOne. Oczywiście producent zapewnia, że pędzle są wykonane z syntetycznego  włosia HD, nie powodują podrażnień i są przyjazne dla osób posiadających skórę wrażliwą i skłonną do alergii. Ich struktura ma zapobiegać osypywaniu i wchłanianiu produktu - jednak nie do końca tak to działa. Przedstawię Wam każdy pędzel i swoje uwagi względem niego.

Zanim jednak to nastąpi, kilka słów ogólnie do całego zestawu. Pędzle są solidnie wykonane i wizualnie przyjemne  dla oka. Każdy osadzony jest na drewnianym trzonku o długości od 13,5 mm do 16,5 mm, włosie przytwierdzone w czarnej skuwce. Jak później zobaczycie na zdjęciach, skuwki się rysują ale to trzeba się postarać. Ja miałam tego pecha, że nie wiem kiedy zarysowałam prawie cały komplet ;/ Włosie jest bardzo miękkie - zarówno pędzli do twarzy jak i tych do oczu. Kilka włosków mi wypadło ale to na początku i z tych grubszych. Zestaw bardzo dobrze mi się sprawdza i wiedzie prym wśród innych pędzli jakie posiadam. Miesiąc temu kupiłam zestaw z LaFemme i już wiem, że jest dużo gorszy on zestawu Sunshade Minerals. Cena takiego zestawu to 110 - 120 zł.


Flap Top Kabuki służy mi do nakładania podkładu. Jest dobrze zbity, przez co nie robi na twarzy smug. Włosie ma delikatne, zdarzy się, że czasem coś odpadnie. Częste używanie spowodowało, że włosie już się lekko odbarwiło.Dobrze się nim operuje.

Skośny pędzel do konturowania przeznaczony jest do bronzera i różu, i właśnie do tego go używam. Jest dość puchaty, ale w żaden sposób nie sprawia kłopotów przy zaznaczaniu kości policzkowych bronzerem. Z niego nic mi nigdy nie odpadło ale ma najbardziej porysowaną skuwkę   ( nie mam pojęcia co mogło je tak porysować ;/ ).


Mniejszy pędzel do pudru czasem biorę do konturowania kości policzkowych albo rozcierania bronzera przy konturowaniu nosa. Delikatnie zbity, włosie solidnie przytwierdzone w skuwce ( z całego zestawy chyba tylko ten jest tak dobrze ściśnięty). Jedyny problem jaki sprawił to trzonek, który postanowił się wysunąć ze skuwki ;/ Ale przypuszczam, że to moja wina  bo "zalałam " go gorącą wodą przy myciu i pewnie klej puścił.Ale dałam rade i dziś wygląda prawie jak nowy, tylko z krzywym trzonkiem :D 

Pędzel do podkładu rzadko jest w użyciu, ponieważ nie jestem zwolenniczką nakładania podkładu płaskim pędzlem. Uważam, że jest to niewygodne i zostawia straszne smugi ;/ Jedynie dopuszczam jakieś poprawki w okolicach nosa czy innych miejscach trudno dostępnych dla flap topa. Włosie ma sztywne ale delikatne. 

Duży pędzel do pudru sprawdza mi się bardzo dobrze. Zdecydowanie mój ulubiony pędzel do pudrowania. Mięciutki, sprężysty - idealnie spełnia swoje zadanie. Upuścił kilka włosków jednak nic więcej się z nim nie dzieje.



Kowadełko , czyli pędzel, który dla mnie jest zbędny i kompletnie nie rozumiem techniki jego użycia. Ponoć służy do konturowania okolic oczu i nakładania cienia pod łuk brwiowy ale mi się nie sprawdza. Może nie potrafię się takim pędzlem posługiwać i dlatego go nie rozumiem ;/ 

Płaski pędzelek do nakładania cieni nie jest do końca taki płaski. Jest to pędzel z krótkim włosiem, kształtem przypominający stożek, puchaty ale zbity bardziej płasko niż jego towarzysze. To, że jest taki mały daje możliwość dotarcia w każdy zakątek. Szczególnie sprawdza się przy wewnętrznym kąciku.

Owalny pędzel do blendowania cieni z długim i puchatym włosiem. Najczęściej używam go do zaznaczania górnej powieki i rozcierania granicy pod łukiem brwiowym. Nie podrażnia. Jest dość małych rozmiarów ( w porównaniu z Inglotem 6SS wygląda na kruszynkę ), dlatego te sprawdzi się u osób z małą powieką.


Pędzelek do eyelinera nie sprawdził się całkowicie. Włosie nie jest zbite i odstaje na wszystkie strony.Kreski nie szło tym zrobić.

Pędzelek typu "Kulka"  jest trochę twardszy od reszty, ale nie podrażnia oka. Dobrze sprawdza się do zaznaczania załamania powieki albo do akcentowania dolnej powieki. Do niedawna był moim ulubieńcem, ale zastąpiła go kulka z Beauty Crew ( pokazywałam ją w poście z zakupami TU ).

Szerszy pędzel do blendowania cieni  jest puchaty ale włosie zostało ułożone w kształt stożka. Ładnie rozciera granice między cieniami i zaznacza łuk brwiowy.



Skośny pędzelek do kresek to mój " must have " przy wypełnianiu brwi. Jest cieniutki i dobrze zbity. Włosie jest długie ale dość sztywne. Jedyny minus to taki, że obdarła się na nim złota farba z trzonka ;/ Z żadnym innym nic podobnego się nie dzieje. Spękał strasznie i wszystko odpada.

Pędzel do korektora jest dość puchaty i osobiście używam go do przypudrowania korektora pod oczami ( bo duży pędzel tam nie sięga). Czasem też biorę go do konturowania płatków nosa w górnej części ( przy oczodołach).


W zestawie były jeszcze dwa " pędzle" : spiralka i grzebyk. Spiralka mi się połamała i musiała trafić do kosza a grzebyk jest dla mnie zbędnym kurzołapaczem i powędrował do kosza na samym początku.


Co powiecie o tych pędzlach??  Która miała ( wiem http://making-myself-beauty.blogspot.com , że masz i też sobie chwalisz :D ) ?? 

7 komentarzy:

  1. Ja mam pędzle Sunshade Minerals ale z drewnianymi rączkami i już pewnie z rok mi służą i są w idealnym stanie :) fakt czasem jakiś włosek odpadnie, ale za taką cenę nie ma co narzekać

    OdpowiedzUsuń
  2. haha chwale sobie chwalę < 33 sa cudowne i jak ktos się tlyko zastanawia to brać, bo nie ma czego żałować ;) Ale trzeba dbać o nie.. ja swój kabuk straciłam przez głupotę, bo pralam go za rzadko i musiałam wyrzucić ;< ale też nie uzywam tego płaskiego języczkowego do fluidu, nawet nie próbowałam bo flat topy sa najlepsze < 3

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja siostra ma ten zestaw i jest w miarę zadowolona :) Niektóre lubi bardziej, inne mniej, ale ocenia te pędzle pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Za tę cenę jest naprawde świetny zestaw :-) prezentuje sie bardzo dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie jestem zwolenniczką kupowania zestawów, wolę kupować pojedyncze pędzle, które są faktycznie mi potrzebne, bo w zestawach widzę często się powtarzają albo są zupełnie zbędne.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja ostatnio zastanawiam sie nad pędzelkami do oczu :D

    OdpowiedzUsuń