25.03.2015

Moje Blogowe Sekrety

Wiecie co? Przeglądając wasze blogi natknęłam się na ciekawy TAG  u Siostry z przypadku,przyjaciółki z wyboru i pomyślałam,że też go tu zamieszczę :)
TAG nosi nazwę "Moje blogowe sekrety!" i składa się z 16 pytań dotyczących funkcjonowania mojego bloga.A żeby było jeszcze bardziej śmiesznie, dorzucam Wam moją fotkę  z serii " Karola robi głupie miny i czasem nawet jej to fajnie wychodzi " :D 


TO CO,ZACZYNAMY ??

1.Ile czasu prowadzisz bloga i jak często publikujesz posty?
Bloga prowadzę już niemal rok bo dokładnie za miesiąc obchodzi swoje urodziny :) Tak się złożyło,że 24 kwietnia 2014 roku moje blodziątko przyszło na świat.Posty publikuję zależnie od wolnego czasu.Staram się to robić często ale różnie z tym bywa.
2.Czy Twoja rodzina i znajomi wiedzą,że prowadzisz bloga?
Tak :) Dużo osób wie,bo na swoim prywatnym profilu FB dodaję linki do postów.Rodzice raczej nie odwiedzają mojego bloga bo era komputerowa jest im obca, ale za to mój chłopak ukradkiem mnie podpatruje i czyta co ciekawego tu wypisuję ( taj,wiem,że teraz to czytasz ... ) :D 
3.Ile razy dziennie zaglądasz na bloga i czy robisz to w pierwszej kolejności?
Ile razy to zależy czy jestem w domu,czy na uczelni,czy napisałam jakiegoś posta czy nie itd.Dziś praktycznie cały czas mam otwartą kartę :D Co do kolejności to nie jest to pierwsza rzecz którą sprawdzam.Najpierw jest FB,potem poczta a potem blog.
4.Masz jakieś rady dla początkujących blogerów/blogerek?
Tylko jedną- nie zniechęcajcie się jeżeli na początku Wasz blog jest mało popularny.Z czasem znajdą się i czytelnicy :) Ja sama po prawie roku prowadzenia bloga mam raptem 199 obserwatorów ale nie zniechęca mnie to, a wręcz motywuje do dalszego rozwijania.
5.Posty jakiego typu interesują Cię najbardziej u blogerek?
Kto mnie zna troszkę lepiej ten wie,że kosmetyki kolorowe to jest to co kocham.W związku z tym najbardziej  interesują mnie wszelkie recenzje kolorówki no i makijaże :)
6.Czy zazdrościsz czasem blogerkom?
Muszę się przyznać,że czasem odczuję takie małe ukłucie zazdrości gdy patrzę na te liczne obserwacje albo pięknie wykonane zdjęcia :) Ale to tylko tak tyci tyci :D
7.Czy pod wpływem blogów kupujesz więcej kosmetyków/ubrań , a co za tym idzie wydajesz więcej pieniędzy??
O TAK!!!! Tracę majątek na kosmetykach polecanych na blogu.To właśnie w taki sposób zrodziła się moja miłość do Makeup Revolution m.in.
8.Miałaś jakiś sposób na rozpowszechnienie bloga?
Standardowo Facebook,osobny profil,grupy.
9.Co blogowanie zmieniło w Twoim życiu?
Zmieniło naprawdę wiele i wiele dobrego mi dało.Dzięki blogowaniu mam możliwość dzielenia się swoim zdaniem,dyskutowania czy testowania nowych produktów.Pozwoliło mi to też poznać kilka z Was i to cieszy mnie najbardziej :) 
10.Skąd czerpiesz pomysły na nowe posty?
Przychodzą same :) Albo podglądam u Was jak w przypadku tego TAGU :D 
11.Czy miałaś kiedyś kryzys w prowadzeniu bloga tak,że chciałaś go usunąć??
Nie
12.Co najbardziej denerwuje Cię w blogach innych dziewczyn?
W blogach może nic ale za to w niektórych blogerkach.Chodzi mi tu o takie persony, które robią problem z niczego i wiecznie im coś nie pasuje.Scyzoryk w dłoni się otwiera gdy ktoś nie potrafi docenić czyjejś pracy i starań.
13.Kto robi Ci zdjęcia na bloga?
Ja,ja i tylko ja! Jak robi to ktoś inny to zawsze coś mi w nich nie pasuje :D 
14.Ile zajmuje Ci przygotowanie posta?
Zależy o czym pisze.Ten post napisałam w przypływie impulsu,może zajęło mi to 15 min.Staram się pisać krótko i na temat.Opisując jakiś produkt nie rozpisuję się i nie tworzę epopei bo uważam że takie zagłębianie się np. w skład kosmetyku przez osobę,która nie ma bladego pojęcia o kwestiach chemicznych jest bez sensu.
15.Jak przerabiasz zdjęcia?
Najczęściej tylko ustawiam światło i kontrast.
16.Czy nadal uważasz swoje fotografie za amatorskie?
A czy fotografie robione telefonem mogą nie być amatorskie ?? :D 

 W taki właśnie sposób obnażyłam przed Wami moje blogowe sekrety :D Taki TAG to fajna sprawa.Zachęcam Was gorąco do pisania go na swoich blogach :p Oczywiście jestem ciekawa Waszych odpowiedzi :) 



Eveline Cosmetics Colour Celebrities

Cześć,
U mnie dziś za oknem 22 stopnie C :p Niestety wieje wiatr i nie czuć tego ciepła :( Ale nie o pogodzie będę pisała.Chcę Wam pokazać mojego ulubieńca,produkt,który jest dla mnie cudowny i naprawdę bardzo dobry.Mowa tu o Luksusowej Trwałej Szmince 3 w 1 Colour Celebrities od Eveline Cosmetics.


Od Producenta:
   Zastosowanie nowoczesnych technologii pozwoliło stworzyć w laboratorium Eveline Cosmetics nowatorską, niezwykle trwałą, a przy tym lekką w noszeniu i nakładaniu pomadkę do ust, która łączy właściwości szminki, błyszczyka i serum nawilżająco -wygładzającego. Zawarty w kosmetyku kompleks Ever Shine TM nadaje ustom wibrujący blask, natomiast naturalne pigmenty mineralne wzmacniają wyrazistość i trwałość koloru. Lekka, żelowa konsystencja pozostawia na ustach uczucie świeżości, komfortu i głębokiego nawilżenia.


Moja opinia:

Zacznę od kwestii wyglądu.Szminka opakowana w plastik,tradycyjnie wykręcana.To,co urzeka to jej oprawa.Złoto w połączeniu z czarnymi napisami i nietypowym kształtem przywodzi na myśl elegancki kosmetyk z drogiej linii.Bardzo dobrze się prezentuje :) 
W swoim składzie posiada m.in.kwas hialuronowy,masło shea i filtry ochronne UVA/UVB. Czego chcieć więcej ?
W ofercie znajduje się 18 kolorów - od brązów po pomarańcz i różne odcienie różu.


Moja szminka posiada numerek 607 i jest to odcień różu wpadającego w czerwień.Przypomina mi to kolor truskawek zmiksowanych ze śmietaną :p
Za co ją uwielbiam? 
-bo ma cudny kolor
-jest mocna i potrafi długo utrzymać się na ustach 
-nie wysusza ich i nie podkreśla suchych skórek
-ślicznie wygląda
-jest w niskiej cenie 

Jedyne co mi w niej przeszkadza to taki dziwny,perfumowany zapach ;/ Nie przypadł mi do gustu.Uwielbiam ją też za to,że z łatwością mogę dobrać do niej błyszczyk :D Eveline Cosmetics ma w swoim asortymencie LOVERS Ultra Shine  Lipgloss  i właśnie ten produkt o numerze 616 idealnie do tej szminki pasuje.


Cena: 16.99 zł
Ocena: 5/5 

 - Znacie? -  Lubicie?  - Używacie? 

23.03.2015

Skarby od My Secret

Witajcie,
trochę mnie tu nie było,ale to wszystko przez problemy z laptopem i brak dostępu do internetu ;/
W międzyczasie nazbierało mi się trochę nauki i nie miałam kiedy do Was zaglądnąć:( Ale dziś przychodzę i opowiem o dwóch produktach do twarzy  od MySecret.




Są to dwa produkty w kamieniu przeznaczone do modelowania i utrwalania .Oba otrzymałam na spotkaniach w Łańcucie i Dębicy :)

1.Matt Fixing Powder


"Naturalna,matowa i gładka cera oraz doskonale utrwalony makijaż.Puder dostosowuje się do koloru skóry utrzymując perfekcyjny efekt przez cały dzień." 
Nie mogę się doczepić do żadnego z wyżej wymienionych przez producenta zapewnień.Matuje wystarczająco dobrze, aczkolwiek dla osób z bardzo tłustą i świecącą cerą może być niewystarczający.Często ugruntowuję nim korektor pod oczami i trzyma całkiem dobrze.Jako puder fixujący też sprawdza się dobrze.Całość zamknięta w plastikowym opakowaniu, o dziwo odpornym na upadki.Trochę się osypuje i opakowanie jest "upaprane" ale dla mnie to nie jest jakiś wielki minus.Niestety już widać w nim denko więc muszę zaopatrzyć się w nowy:p Ma przyjemny zapach, taki może troszeczkę perfumowany.Oczywiście na twarzy zapachu nie czuć.Jedno opakowanie to 9 g produktu ważnego przez 12 m od otworzenia.
Cena: 11.99  zł 
Ocena:5/5

2.Matowy puder brązujący do twarzy i ciała.


"Doskonale podkreśla opaleniznę.Idealny odcień do konturowania i modelowania twarzy." 
Ten produkt też bardzo polubiłam.Używam go  do konturowania i sprawdza się całkiem dobrze.Wizualnie odcień przypomina mi słynny bronzer z KOBO ale nie jestem w stanie tego potwierdzić,gdyż  KOBO  nie posiadam.Co ważne nie pozostawia plam po kilku godzinach.Tak jak poprzednik zapakowany jest w plastik.Również wszędzie go pełno.Jego zapach jest inny ale nie potrafię opisać jaki.Co do pojemności mam dylemat ;/ Na opakowaniu pisze 11 g a producent podaje 8.5 g ;/ 
Cena:11.99 zł 
Ocena: 5/5 




Muszę szczerzę przyznać,że nie używałam dotąd produktów od MySecret.Zawsze wydawały mi się jakieś takie nijakie.Teraz jednak się przekonałam,że wcale takie nie są :) 

14.03.2015

Świeca dla duszy i ciała 2SENSES by Marta Rynkiewicz

Witajcie:)
Ręka do góry, kto uwielbia świece zapachowe??? No,trochę nas jest :D A teraz powiedzcie mi, dla kogo najlepszym relaksem jest masaż?? A co powiecie na to,żeby relaksować się zapachem i masażem jednocześnie?? "Tak,jest to możliwe w SPA albo gdy obłożymy dom świeczkami i zafundujemy sobie masaż".A ja Wam powiem,że jest to dużo łatwiejsze :) Wystarczy jedna świeca 2SENSES by Marta Rynkiewicz.Dlaczego niby akurat ta a nie inna?? Bo jest to wyjątkowa świeca do masażu :)  



Swoją świecę o zapachu zielonej herbaty dostałam w Dębicy i już tam skradła me serce.Przepięknie pachnie :) A do tego była ślicznie zapakowana :)


Cała magia tkwi w tym,że świece 2SENSES są wykonane ręcznie i z naturalnych składników.Ich skład to wosk sojowy i naturalne olejki eteryczne.Oprócz tego,że cudownie pachną to kryją w sobie dużo dobroczynnych właściwości.Zawarte w nich składniki odżywiają i nawilżają skórę.


Jak to działa?? Bardzo łatwo:)
Po pierwsze wybieramy zapach odpowiadający oczekiwanemu efektowi (zielona herbata relaksuje).
Odpalamy świecę,ciesząc się aromatem i w momencie rozpuszczenia się wosku gasimy ogień.Takim ciepłym olejkiem masujemy wybraną część ciała.Możemy też zanurzyć palec a następnie rozprowadzić olejek po miejscach wrażliwych, które potrzebują pielęgnacji. 
Dlaczego świece sojowe są lepsze od tych parafinowych??
-składają się z naturalnych składników
-są bezpieczne dla środowiska
-w momencie spalania wytwarzają znikomą ilość dwutlenku węgla
-nie zawierają substancji rakotwórczych
-posiadają dłuższy czas spalania
-w razie wypadku można je usunąć za pomocą ciepłej wody i mydła
-są przyjazne dla alergików

Czego więcej potrzeba?? Dla mnie ta świeca jest świetnym produktem.Pali się codziennie i urzekła mnie swoim zapachem.No i po całym dniu chodzenia  mogę sobie wymasować bolące stopy :) 
Wszystkie potrzebne informacje najdziecie TU . 
Ja polecam,reszta należy do Was :) 

11.03.2015

Pilomax- sprzymierzeniec moich włosów

Witajcie,
dziś mam dla Was krótką recenzję dwóch  produktów, które stały się przyjacielem dla moich hmmm,nazwijmy to włosów :p
A mowa tu o Odżywce bez spłukiwania i Odżywce do rozczesywania włosów długich.



Obie odżywki znajdują się w plastikowych dozownikach z pompką ( jedna się niestety popsuła i musiałam przelać jej zawartość ).Nie sprawiają żadnych trudności w spryskiwaniu.Zapach zarówno pierwszej jak i drugiej jest bardzo przyjemny.Pojemność wynosi 100 ml i starcza na długo.



1.Odżywka bez spłukiwania do włosów jasnych.



Od producenta:
Odżywka nawilża włosy i ułatwia czesanie. Zmniejsza skłonność do rozdwajania końcówek . Poprawia stan uszkodzonych włosów i je pogrubia. Łagodzi podrażnienia skóry głowy spowodowane zanieczyszczeniem środowiska i zabiegami fryzjerskimi. Formuła bez spłukiwania powoduje, że włosy mają na sobie warstwę chroniącą przed działaniem zanieczyszczonego środowiska i suszeniem gorącym powietrzem. "

Moja opinia:
Odżywkę bardzo lubię i stosuję często.Zarówno na moje włosy po umyciu jak i na.....pędzle :D Tak się składa,że pędzle mam z włosia naturalnego więc pielęgnuję je tak jak normalne włosy.Zawsze po ich umyciu spryskuję je odżywką.Zauważyłam też,że moje włosy są mniej rozdwojone.Ponadto odżywka chroni nasze włosy przed gorącym powietrzem suszarki.Do tego wszystkiego bardzo ładnie pachnie.

2.Odżywka do rozczesywania włosów długich.


Od Producenta:
Ułatwia rozczesywanie nawet bardzo długich włosów.Wygładza, nawilża i nadaje połysk włosom.Nie szczypie w oczy.Chroni przed negatywnym działaniem wysokiej temperatury (np. suszarka).Chroni przed negatywnym działaniem zanieczyszczeń środowiska." 

Moja opinia:
Ta odżywka od samego początku miała "pod górkę", ponieważ moja ulubiona odżywka z Gliss Kur postawiła wysoką poprzeczkę.Ale dała radę i podołała zadaniu.Jej głównym zadaniem jest ułatwienie rozczesywania i jakoś tam sobie z tym radzi,ale rewelacji nie ma.Jest dla mnie przydatna w momencie,gdy nie mogę sobie poradzić z rozczesaniem włosów po umyciu.Pachnie intensywnie i można ją również  stosować na suche włosy w celu wygładzenia.

Gdybym miała krótko podsumować,obie odżywki lubię i stosuję.Moge polecić, ale nie gwarantuję 100 % satysfakcji :) 

10.03.2015

Dlaczego bolą mnie plecy, czyli upominki przywiezione z Dębicy :)

To znowu ja ;)

Teraz przedstawię Wam wszystkich sponsorów oraz upominki jakie nam wysłali :) Troszeczke tego jest ale szybko się uwiniemy :P



No to lecimy :

1.Drogerie Sekret Urody


2.Eveline Cosmetics 


3.Mokosh Cosmetics


4.Always


5.India Cosmetics


6.Drogerie Natura 


7.Luxure Parfumes


8.Pampers


9.Kamill


10.Oceanic


11.Vita Liberata Polska


12.Neauty Minerals




13.Cosmeticservice.pl


14.D&S


15.Head&Shoulders


16.Euro Fashion 


17.Łaźnie Piwne


18.Venisima


19.Dr Marcus


20.Callus Peel & More 

Zdjęcie zaginęło w akcji ;/ 

21.2 SENSES


22.Bezalkoholowe.com


23.Wydawnictwa Znak,Świat Książki,Black Publishing


24.PinkDrink.pl


25.me ECO you


I to by było na tyle jeśli chodzi o upominki :) Na chwilę obecną większość leży w szafie bo nie wykorzystałam jeszcze tych z Łańcuta :p

Dzień Kobiet w Dębicy !

Witajcie!
Dzisiaj post opanowany totalnie przez zdjęcia :p Ostatnio kobietki miały swoje święto więc pasowało to uczcić, tak więc wybrałam się do Dębicy na Blogerski Dzień Kobiet :p 


Oto uczestnicy:
Patrycja z bloga http://womancosmeticsreccomending.blogspot.com/ 
Monika z bloga: http://onlytheoriginalstyle.blogspot.com/
czyli organizatorki :)

Beata - http://thisisastylishworld.blogspot.com/
Kasia - http://szminko-mania.blogspot.com/  
Madzia - http://www.immenseness.blogspot.com/ 
Gabi – http://cosmetic-addiction.blogspot.com/ 
Kasia-http://aisakk.blogspot.com/
Kornelia - http://dziewczynazjasla.blogspot.com/
Asia - http://asistylee.blogspot.com/ 
Kasia - http://kolorowemaliny.blogspot.com/


Nie będę się bardzo rozpisywała, ponieważ głównie chcę pokazać zdjęcia :) O 12.00 pojawiłyśmy się w restauracji Ambrozja i rozpoczęłyśmy spotkanie.Ploteczki,śmiechy,żarty gościły przez cały dzień.O 13.00 przyszedł czas na zregenerowanie sił i pyszny obiadek z deserkiem :p 
Gdy już miałyśmy pełne brzuszki ruszyła śmieszna sesja zdjęciowa z dodatkami od firmy PinkDrink.pl :D Było baaaaardzo zabawnie :p Na 15.00 przyszła do nas p.Kasia aby pokazać nam makijaż inspirowany latami 40-stymi oraz opowiedzieć o swoim sklepie Me Eco You:) Nie był to jednak koniec przyjemności, ponieważ nastąpiło również rozdanie upominków.Moim faworytem okazała się reklamówka wypchana książkami!!! :D  Dzięki Dziewczyny :* Niestety część osób musiała uciekać ale małe grono zostało na after party i ponownie nie obyło się bez śmiechu a nawet i płaczu w niektórych momentach :p Na medal i zapamiętanie zasługują śmieszne dowcipy opowiadane przez Amelkę oraz pytanie Patrycji:" Karolina,masz dzisiaj swoje oczy ? " :D Oczy miałam oczywiście swoje,chociaż płakały mi cały dzień bo zaczyna się wiosna a jakie są uroki wczesnej wiosny każdy wie :) W kolejnym poście pokarze co dostałam a teraz zapraszam do oglądania zdjęć :) 































Dzięki Dziewczyny za świetne popołudnie :) Z niecierpliwością czekam na majówkę !
Dziękuję również sponsorom :)