09.01.2015

Różowo mi,czyli.... paleta Sugar and Spice od Makeup Revolution London

Cześć ;)
Z racji tego,że sesja za pasem i nie będzie czasu na pisanie postów,postanowiłam trochę tu nawrzucać,co by było co poczytać w wolnej chwili :)
 Z racji mikołajek przygarnęłam do swojego magicznego kufra kilka nowych "zabawek", a wśród nich znajdowała się paleta róży od mocno popularnej ostatnimi czasy firmy Makeup Revolution London.Na stronie mintishop.pl obecnie dostępnych jest 6 wariantów palety a więc wybór ciężki.Ja zdecydowałam się na zakup palety o nazwie Sugar and Spice, czyli po polsku mówiąc...Cukier i Przyprawy :D Nazwa dość dziwna, biorąc pod uwagę,że mówimy tutaj o palecie róży do policzków :p


Od producenta:

"Paleta 8 róży do policzków od Makeup Revolution dzięki której z łatwością wykończysz swój makijaż. Zestaw zawiera 8 róży do policzków o cudownej pigmentacji. 2 z nich sprawdzą się także jako samodzielne rozświetlacze. "

Trochę mi się okno odbiło :D                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                  


Moja opinia:

 Paletka przychodzi do nas zapakowała analogicznie do innych palet tej firmy  w kartonowe pudełeczko.Nie wiem,czy też tak macie ale mi strasznie podoba się to w jaki sposób te kosmetyki są zapakowane.Mam tu na myśli zarówno te piękne,kartonowe pudełka jak i same palety.Tak solidnie i elegancko wykonane.Na odwrocie kartoniku umieszczony jest podgląd zawartości.Paleta z twardego plastiku,zamykana na "klik" ( mój egzemplarz chodzi bez problemów).


Po otwarciu, naszym oczom ukazuje się 8 cudnych róży zabezpieczonych przeźroczystą folijką ( jaka szkoda,że róże nie mają swoich nazw ;( )  oraz lusterko.Za te lusterka MUR też ma u mnie plusa.Sugar and Spice składa się z dwóch róży wpadających delikatnie w brąz,trzech "różowych róży",jednego brzoskwiniowego i dwóch róży mogących być jednocześnie rozświetlaczami.



Jak widać na załączonym obrazku, róże mają mocny pigment.Niby plus ale jednak osoby,które nie mają wprawy w używaniu różu i mają "ciężką rękę " mogą sobie zrobić krzywdę ;/ Wystarczy odrobina produktu na pędzlu i efekt jest dość mocny.Róże w dotyku są przyjemne.Nie kruszą się aż tak bardzo,ale czasem lubią trochę pylić i ubazgrać wszystko do okoła.Moim ulubieńcem stała się ta śliczna brzoskwinka ( siódma od łokcia :p) Co do dwóch pierwszych odcieni trochę się zawiodłam.Zarówno na stronie jak i na odwrocie opakowania są odrobinę  ciemniejsze.Podsumowując,paletka jak najbardziej na plus.Wiadomo,nie jest rewelacyjna ale tak jak większość produktów Makeup Revolution, odpowiada jakością w stosunku do ceny.
Cena:30 zł/13 g
Ocena:4.5/5 





Ja jestem fanką MUR,a jak jest u Was dziewczyny? Kupiłyście coś tej firmy? Piszcie jakie są wasze opinie :)

10 komentarzy:

  1. Czaję się na czekoladową paletkę cieni MUR :) Te róże wyglądają ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ładne odcienie ma ta paletka, super;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się nawet ta paletka!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. jeszcze nie mam nic od MUR ale planuję to szybko zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne mają kolory te róże :) Ja mam ochotę na paletę cieni z MUR, ale jeszcze nie jestem zdecydowana, bo wybór ciężki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak :p palet to tyle co gwiazd na niebie :D

      Usuń
  6. Coś czuję, że sprawię sobie tę paletkę róży :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. tyle słyszę o MUR, że aż mam ochotę coś kupić! szczególnie, że to same pozytywy c:

    powazniexniepowazna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń