02.01.2015

Od zera do milionera - "MAX FACTOR.Człowiek,który dał kobiecie nową twarz."


"Dyktował trendy.
Ustalał kanony piękna.
To on stworzył nowoczesną kobietę.

Zanim Rudolf Valentino stał się bożyszczem kobiet,uważano,że ma zbyt ciemną karnację,by występować w kinie.Pewnie nigdy nie stał by się światową gwiazdą,gdyby nie specjalny podkład,który wynalazł dla niego Max.To on ufarbował na rudo słynne loki Rity Hayworth.Tylko on umiał poradzić sobie z charakterem kapryśnej Poli Negri,gdy egzotyczna piękność z Polski przyjechała na podbój Hollywood.
[...]
To właśnie dzięki niemu kosmetyki stosowane dotąd wyłącznie przez gwiazdy ekranu stały się dostępne dla wszystkich kobiet."


Witajcie:)
Takim krótkim wstępem chciałam Was wprowadzić w temat dzisiejszego posta.Opowiem Wam o książce.....no właśnie nie mogę się zdecydować-opowiedzieć o książce czy bohaterze.Postaram się zrobić  to i to :D 

Bohaterem dzisiejszego posta jest Max Factor,a dokładniej Maksymilian Faktorowicz.Polak,który podbił Hollywood.Nie był wielkim aktorem i gwiazdą kina.Wysławił się w inny sposób,ale na to przejdzie czas:)




Maksymilian urodził się w Łodzi w 1877 r. Był jednym z dziesięciorga dzieci,osieroconym przez matkę a nawet i częściowo przez ojca,który z racji swojej pracy  rzadko bywał w domu.Jednak los sprawił,że stał się rozpoznawalny w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie.Po ucieczce w 1904 r. z Rosji postanowił rozpocząć życie za "wielką wodą".Zaczął od zakładów fryzjerskich.Potem rozpoczął produkcję kosmetyków wykorzystywanych przy pierwszych filmach.Wraz z rozwojem kinematografii rozwijała się też praca Maxa Factora.Specjalizował się w produktach charakteryzatorskich - od specjalnych podkładów po wąsy,brody a nawet gotowe peruki.
Wraz z wejściem do kin kolorowych filmów stworzył nową linię kosmetyków przystosowanych specjalnie do tej produkcji.Pracował z najznakomitszymi gwiazdami ówczesnych czasów tj. Marlene Detrich,Elizabeth Taylor,Ingrid Bergman,John Waeyne i wieloma innymi.To właśnie w dużej mierze dzięki niemu kobiety zaczęły podkreślać swoją urodę.Jego popularność rosła z dnia na dzień.


Na otwarciu salonu makijażu Maxa Factora w Hollywood w 1935 r. pojawiły się sławy aktorskie oraz tysiące innych osób z branży.O tym wydarzeniu pisały gazety,wszędzie roiło się od reporterów.
To właśnie on opatentował termin "television make-up" i po II wojnie światowej zaprezentował pierwszy makijaż dla czarno-białej telewizji.Firma rozrastała się na inne kraje.Factor'owie otwierali swoje filie m.in. w Londynie.We wszystkich działaniach od początku pomagali Max'owi synowie.


Gdy latem 1938 r. Max wraz z synem Davisem udał się w podróż do Włoch miał miejsce incydent,który niestety był tragiczny w skutkach.Podczas przystanku w Paryżu Max otrzymał list z groźbą śmierci.Żądano 200 dolarów w zamian za darowanie życia.Fakt ten odbił się na zdrowiu i tak już chorującego Max'a.Postanowiono przerwać podróż i wrócić do Los Angeles.Max Factor zmarł tuż po powrocie do domu 30 sierpnia 1938 r. w wieku sześćdziesięciu jeden lat.Śmierć tego  znakomitego człowieka poruszyła cały świat.Pisano o tym w gazetach na różnych krańcach globu.Wysławiano go tytułami "hollywoodziego czarodzieja makijażu" i " człowieka,który przywiózł do Ameryki carskie tajniki pielęgnacji urody"."Władzę" po ojcu objął jeden z synów, Frank,który zmienił imię i stał się Max'em Factor'em Juniorem.


Mimo śmierci Max'a firma nie upadła.Imperium makijażowe,które stworzył przetrwało ciężkie chwile i istnieje do dziś.Max stworzył sztukę makijażu od podstaw.Tchnął w kobiety ducha pewności siebie.Nauczył je jak podkreślać  swoje piękno.Obalił przekonanie,że makijaż jest tylko dla aktorek i panien lekkich obyczajów.Wielki człowiek, który przyczynił się dla ludzkości.
Mino,że swój sukces odniósł w Stanach Zjednoczonych śmiało mogę stwierdzić,że na swój sposób powinniśmy być dumni z jego dorobku bo przecież był nasz, z Polski.


A całą historię jego życia i tego czego dokonał przeczytać możecie w książce " Max Factor.Człowiek,który dał kobiecie nową twarz." Fred'a E. Basten'a.Swój egzemplarz    otrzymałam dzięki ofiarności księgarni ZNAK (Tutaj ),która była jednym ze sponsorów Spotkania Blogerek w Rzeszowie.





Z czystym sercem mogę polecić tą książkę do poczytania w zimowe wieczory.Dla osób "siedzących" w tematyce wizażu uważam to za pozycję obowiązkową :p 

6 komentarzy:

  1. No proszę:) Cudze chwalicie, swego nie znacie!:) Niesamowite! Wpisuję na wishlistę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam pojęcia, że to Polak :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chciałem kupić książke... ejdnak poczekam aż będzie ejszcze tańsza

    OdpowiedzUsuń