29.04.2014

PUMP UP BOOSTER od Miss Sporty

Witam :) Jak tam mija wtorkowy poranek??Wiecie,że za 37 h weekend?! :p Majóweczka i te sprawy :) Ale nie o tym dzisiaj:p Postanowiłam napisać posta o maskarze Pump Up Booster od Miss Sporty.Zaskoczyła mnie pozytywnie czy może wręcz przeciwnie?O tym wszystkim już za chwilę :)


Maskarę kupiłam ponieważ lubię mieć długie,pogrubione rzęsy,a producent zapewnia Nas,że jego produkt zwiększa objętość rzęs o 15 razy.Oczywiście aż takiego efektu nie daje ale może on być satysfakcjonujący.Przynajmniej dla mnie taki jest.Tusz nie jest zbyt rzadki.Nie skleja rzęs (chociaż czasem pojawiają się znikome sklejenia,aczkolwiek osobiście nie spotkałam się z tuszem,który nie robiłby tego wcale ).W swoim składzie zawiera kolagen,który sprawia,że rzęsy stają się "pulchne".Łatwy do zmycia czy wyczyszczenia drobnych plamek powstałych przy malowaniu.Duża szczoteczka pozwala na dokładne wyczesanie każdej rzęsy i zwiększa ich objętość.Całość zamknięta w dość dużym opakowaniu w kolorze dojrzałej śliweczki :)


W moim przypadku się sprawdza,jestem szczerze zadowolona z tego produktu i śmiało mogę stwierdzić,że jest to jeden z najlepszych tuszy jakich używałam :) Cenowo też nie jest źle bo ok. 15 zł/ 12 ml.
Jeśli ktoś szuka dobrej maskary w przeciętnej cenie to polecam :)

Zastanawiam się czy zamieścić porównanie owej maskary do Scandaleyes Mascara od Rimmela;)
Będę wdzięczna za jakiekolwiek wskazówki w tym temacie :) Tym czasem śmigam na uczelnie.Do zobaczenia jutro!Pozdrawiam <3

2 komentarze:

  1. Nie miałam tej mascary ale wygląda ciekawie :D A cena tez całkiem ok :D
    ____

    Jeśli byś chciała szbalon bloga bo widze dopiero zaczynasz to pisz magdsia1864747@o2.pl ;) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Na początek chce pozostać przy tym a z czasem z pewnością się odezwę :)

      Usuń