13.12.2017

Coś tu poszło nie tak - Dziadek Mróz zamienił się w Krampusa

Cześć,

post będzie bardzo krótki, ponieważ chcę Ci tylko pokazać moją wariacje w odpowiedzi na konkurs na jednej z grup na Facebooku :) Tematem są Anioły i Demony w Krainie Lodu a dla mnie takim demonem jest bez wątpieniem Krampus. Zazwyczaj Krampus utożsamiany jest ze Świętym Mikołajem, ale u mnie będzie to zła wersja Dziadka Mroza.

A cała historia mojej postaci jest bardzo krótka...

Uwaga dzieci strzeżcie się bo w tym roku prezentów pod choinką nie będzie....
Nie, to nie Mikołaj. To Dziadek Mróz. I bardzo dobrze Ci się wydaje, że coś w nim jest nie tak...
Tego roku Dzidek Mróz nie wytrzymał. Z roku na rok było z nim gorzej i przejawiały się w nim jakieś ciemne moce. Teraz jego złość osiągnęła swoje apogeum i wyszedł z niego pieruńsko zły Mrozo-Krampus  
Śnieżynka postanowiła walczyć o równouprawnienie i wysuwać pozbawione sensu postulaty, a żeby tego było mało wystąpiła o urlop macierzyński, bo spodziewa się dziecka z jednym z Elfów Świętego Mikołaja. Co za zniewaga! Każdy wie, że Mikołaj to konkurent Dziadka Mroza i z roku na rok więcej dzieci wierzy właśnie w niego.
Cała produkcja zabawek stanęła w miejscu a rozwydrzone dzieciaki co rusz wymyślają nowe i super wypasione prezenty - Wołodia chce quada, Masza najnowsze kozaczki od Chanel a Stiopa popiersie z autografem Putina. Nawet Jura, który jest już dawno po 30-stce ale mimo to wciąż mieszka z rodzicami napisał list i prosi o prezenty.
Krew się w starym, siwiutkim Dziadku zagotowała (a jest to bardzo trudne bo jak wiemy Dziadek to Mróz). Z Głowy wyrósł przerażający róg, zęby zamienił za śnieżnobiałe kły i wpadł w okropny szał. Rozerwał na strzępy biedną Śnieżynkę i jej konkubenta, a gdy poczuł w swoich ustach cierpki, metaliczny posmak krwi postanowił raz na zawsze zamienić Gwiazdkę w krwawą masakre. W tym roku Dzieci czeka niemiła niespodzianka bo nie znajdą pod choinką prezentów...






I jak Ci się podoba moja praca? :) 

24.11.2017

Odrobina luksusu i złota - Pędzel do oczu 05 od Maxineczki

Cześć,

Każda z Nas lubi czasami odrobinę luksusu. Jesteśmy kobietami (choć mężczyźni też lubią pławić się w luksusach!) dlatego jest to taka nasza natura. Wydajemy krocie na szałowe buty, torebkę czy markowe perfumy. Te z nas, które zgłębiają sztukę makijażu nie szczędzą monet na perełki kosmetyczne. I właśnie taką perełkę prawie kosmetyczną dzisiaj Ci przedstawię. Trochę luksusową i swoje wartą nowinkę- pędzel do oczu nr 05 od Maxineczki.


Pędzle od Maxi zapewne już każdy z nas widział i wiele o nich słyszał. Osobiście piękniejszych nie widziałam. Ich przemyślany wygląd sprawia wrażenie prostej elegancji a zdobione 24K złotem skuwki tworzą z nich produkt luksusowy. Zresztą cena też należy do przedziału ekskluzywnych produktów- ale o cenie porozmawiamy później. Pędzle wykonany jest ręcznie z naturalnego włosia, a cała produkcja odbywa się w Japonii.


Włosie jest niesamowicie delikatne i sprężyste, przez co praca tym pędzlem to sama przyjemność. Roztarcie granic to teraz pikuś :D Widać, że produkt stworzony jest przez wizażystę i znacznie ułatwia mi prace. Jest lekki i od momentu zakupu ( jakieś dwa miesiące) nie stracił ani jednego włoska! Z myciem też nie ma problemu.aczkolwiek Maxineczka zaleca prać swoje pędzle w delikatnym mydle lub specjalnym płynie do pędzli żeby włosie się nie zniszczyło. Po umyciu koniecznie trzeba ubrać pędzel w osłonkę żeby się nie odkształcił.


Warto też wspomnieć o opakowaniu w jakim przychodzi do nas produkt. Wszystkie pędzle Maxi (bez różnicy czy to zestaw czy pędzel pojedynczy) przychodzą w eleganckich, kartonowych tuba z logo Maxineczki. Moja tuba stoi na toaletce bo jest tak piękna, że szkoda mi było ją wyrzucać <3 Jak zatem pędzle MBrush przedstawiają się cenowo? Za swój zapłaciłam ok. 70 zł i z tego co pamiętam, był to jeden z tańszych. Cena jest dość duża ale przestańmy się łudzić - te pędzle warte są wszystkich pieniędzy.

W moim przypadku taka perełka to jeden z nielicznych skarbów w kolekcji bo raczej nie mogę sobie pozwolić na zakup całego zestawu ( chyba, że nagle dostane spadek po cioci z USA albo wygram w Milionerach). Może z czasem skuszę się na jeszcze jeden np. do twarzy. Kto wie!



11.11.2017

[Makeup] Andrzejki tuz tuż..

Cześć,
zbliżamy się wielkimi krokami do hucznego obchodzenia Andrzejek. Noc wróżb, magii i przepięknych makijaży. Tego wieczoru możemy pozwolić sobie na dużo błysku w postaci brokatów, cieni foliowych i opalizujących pigmentów. Jak tu nie kochać końcówki roku?

Dzisiaj chcę pokazać Ci makijaż z przewagą odcieni różu, bordo i opalizującego pigmentu z Inglota.


OCZY: Golden Rose Eyeshadow Primer 
Catrice Liquid Camouflage 010
Inglot cień nr 366
Inglot pigment nr 115
Kobo Pearly Cream Eyeshadow 01 Soft Peach 
Kobo cienie 102 Almond 142 Mono
Sleek Oh So Special Wrapped up i Noir 
Golden Rose Infinity Lash Mascara
Rzęski by Aliexpress

BRWI: AA Wings of Color All Day Long Brow Pomade 01 Blond 
Golden Rose Longastay Brow Styling Gel 

TWARZ: Catrice HD Liquid Coverage 010 Light Beige 
Catrice Liquid Camuflage Concealer 010 Porcellain
Golden Rose Color Corrector Crayon Correct Redness 51
Golden Rose Contour Crayon Face Shaping Stick 23
Wibo Puder Ryżowy
Affect Prasowany Bronzer ( odcienia niestety nie mam na opakowaniu)
Hean Bronzer 506 Bahama Sun 
Ingrid Róż Satin Touch 
Ingrid Puder Rozświetlający 

USTA: Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick 04

AKCESORIA: Pędzle Nanshy
MBrush by Maxineczka 05 
Gąbka Blend it!