11.11.2017

[Makeup] Andrzejki tuz tuż..

Cześć,
zbliżamy się wielkimi krokami do hucznego obchodzenia Andrzejek. Noc wróżb, magii i przepięknych makijaży. Tego wieczoru możemy pozwolić sobie na dużo błysku w postaci brokatów, cieni foliowych i opalizujących pigmentów. Jak tu nie kochać końcówki roku?

Dzisiaj chcę pokazać Ci makijaż z przewagą odcieni różu, bordo i opalizującego pigmentu z Inglota.


OCZY: Golden Rose Eyeshadow Primer 
Catrice Liquid Camouflage 010
Inglot cień nr 366
Inglot pigment nr 115
Kobo Pearly Cream Eyeshadow 01 Soft Peach 
Kobo cienie 102 Almond 142 Mono
Sleek Oh So Special Wrapped up i Noir 
Golden Rose Infinity Lash Mascara
Rzęski by Aliexpress

BRWI: AA Wings of Color All Day Long Brow Pomade 01 Blond 
Golden Rose Longastay Brow Styling Gel 

TWARZ: Catrice HD Liquid Coverage 010 Light Beige 
Catrice Liquid Camuflage Concealer 010 Porcellain
Golden Rose Color Corrector Crayon Correct Redness 51
Golden Rose Contour Crayon Face Shaping Stick 23
Wibo Puder Ryżowy
Affect Prasowany Bronzer ( odcienia niestety nie mam na opakowaniu)
Hean Bronzer 506 Bahama Sun 
Ingrid Róż Satin Touch 
Ingrid Puder Rozświetlający 

USTA: Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick 04

AKCESORIA: Pędzle Nanshy
MBrush by Maxineczka 05 
Gąbka Blend it!




23.06.2017

Kici kici miał - Metalowy efekt kociego oka od Claresy

Cześć,
Jeśli śledzisz mnie na portalach to z pewnością już wiesz, że marka Claresa zaproponowała mi wejście do grona dziesięciu Ambasadorek i możliwość przetestowania różnych produktów z asortymentu. Bardzo mnie to ucieszyło, bo po testach nowej formuły w których również wzięłam udział strasznie się polubiłam z lakierami tej marki :) Tym oto sposobem mogę Ci dzisiaj przedstawić produkt z Linii Magnetic o iście królewskiej nazwie Royal Blue.


Linia Magnetic to lakiery nadające efekt dość popularnego obecnie kociego oka. O co chodzi? A o to, że na tafli mieniącego się koloru tworzymy cienką poświatę za pomocą magnetycznej płytki. Całość przypomina piękne oko kociaka <3


Royal Blue to  odcień niebieskiego z mnóstwem opalizujących drobinek, które pod wpływem magnezu układają się w złotą poświatę. Początkowo miałam problem z ułożeniem płytki w odpowiedni sposób ale szybko idzie to opanować :)  Lakier sam w sobie ma nową formułę Claresy i nie mogę się tu przyczepić bo już nie raz pisałam, że jest dla mnie odpowiednia.Jedyna rzecz jaka mnie drażni to zapach. Mocny i taki właśnie metalowy ze względu na drobinki.


Nie mam jeszcze stylizacji bo dałam paznokciom trochę odpocząć ale przy najbliższej okazji z pewnością go wypróbuję bo efekt bardzo mi się podoba :)


04.06.2017

Najbardziej "matowy" mat do ust jaki znam

Cześć,

W tą przepiękną niedzielę siadłam do posta o baaardzo znanych i lubianych produktach do ust od Golden Rose. Nie znam osoby, która by nie słyszała o matowych pomadkach w płynie w mega napigmentowanych kolorach. O ich popularności jeszcze bardziej przekonałam się teraz, gdy zaczęłam prace na wyspie GR. 9 na 10 klientek zainteresowanych produktami do ust pyta właśnie o Longstay Liquid Matte Lipstick. I wiesz co? Ja się im wcale nie dziwię :)


Zanim cokolwiek napiszę pragnę zaznaczyć, że opinia ta jest obiektywna i nie reklamuję tu produktu ze względu na własne korzyści. To, że pracuję w Golden Rose nie ma żadnego wpływu na posty, które będę zamieszczać na blogu :)

Na wstępie opowiem Ci krótko o firmie. Mało kto wie, że kosmetyki te pochodzą z Turcji i produkowane są już od wielu lat pod postaciami różnych nazw. Bo Golden Rose to nie tylko produkty sygnowane tą nazwą ale także Miss Selene, Classic czy Roxanne. Niektóre produkty dustrybutowane są w Niemczech (markery do ust) lub we Francji ( francuskie komponenty w perfumach Roxanne). Ale nie to jest dzisiaj najważniejsze.


W swojej prywatnej kolekcji mam tylko trzy kolory matowych pomadek w płynie: 06,03 i najbardziej rozsławiony przez gwiazdy You Tube 10. W pracy jednak mogę obmacać i wypróbować wszystkie odcienie no i oczywiście mam swoich ulubieńców w całej serii. A seria na chwilę obecną zawiera aż 26 kolorów - od delikatnych nudziaków, po mocne róże, soczyste czerwienie i ciemne burgundy. Można przebierać do woli :)

Idąc tropem kolorystyki pokarzę Ci swoje łupy.
06 to nietypowa czerwień. Swoją nietuzinkowość zawdzięcza temu, że przypomina bardziej malinę i jest delikatnie zgaszona. Dostosowuje się również do pigmentu ust i tak u mnie wpada w żywą   jasną czerwień a u ciebie może pozostać taką chłodną malinką.

03 jest brudnym różem z dominacją fioletowych tonów. To co w niej wyjątkowego to drobne, złote refleksy odbijające światło. Ten kolor sprawdzi się na co dzień i na wieczorne wyjścia. Jednak należy go bardzo oszczędnie nakładać, bo inaczej cały urok złotych drobinek znika.

10 to najpopularniejszy odcień i kobiety kupują ją bardzo często. Bardzo często również robią to niepotrzebnie bo jest ona baaaardzo specyficznym odcieniem i niestety mało komu pasuje. Ja ją lubię bo u mnie jakoś ta trupia sinizna wygląda ale zazwyczaj odradzam Paniom wyboru tego numerka.



Jak już wspomniała na początku, produkt posiada bardzo mocny pigment. Często słyszę o trudnościach z pozbyciem się tego pigmentu podczas demakijażu i sama tez się nie raz o tym przekonałam. Tak samo ma się sprawa trwałości. Usta pomalowane raz spokojnie przetrwają cały dzień w pracy czy wieczorne wyjście. Niestety jednak pomadki mogą spowodować uczucie wysuszenia na ustach. Ale i na to jest rada. Producent wypuścił bazę pod te pomadki w formie sztyftu lub konturówki, której zadaniem jest nawilżenie ust i zabezpieczenie przez wyschnięciem oraz łatwiejszy demakijaż.
Forma płynna produkty wymusiła opakowanie tradycyjne jak przy błyszczykach, wykończone troszeczkę zbyt szerokim jak dla mnie aplikatorem. Przy wąskich ustach może być ciężko z równomiernym nałożeniem produktu. Mają delikatny zapach, trochę ciężki do opisania.


Cena tych pomadek to 19,90 zł w regularnej sprzedaży. Warto jednak obserwować akcje promocyjne Golden Rose ponieważ można trafić na świetne okazje i promocje. 
Powiem więc śmiało, że jeżeli poszukujesz produktu trwałego, matowego i mocno napigmentowanego to Longstay Liquid Matte Lipstick jest strzałem w dziesiątkę! Z całego serducha polecam, a jeśli jesteś z okolic Przemyśla to zapraszam do Galerii Sanowa :) Z chęcią pomogę i znajdę odpowiedni odcień.